Bugaj: Bez Amerykanów nie ma poważnego handlu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lutego 2013, 17:46
Łukasz Bugaj
Łukasz Bugaj/Media
Na dzisiejszą sesją należy patrzeć przez pryzmat święta w USA, w wyniku którego Wall Street pozostawała dzisiaj zamknięta.

Taki obrót sprawy z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością prowadzi do usypiającego handlu przy niewielkich obrotach i taki właśnie obraz rynku dało się dzisiaj zauważyć.

Czasami rynki europejskie pod nieobecność swoich amerykańskich współtowarzyszy potrafią wygenerować samotny rajd, ale dzisiaj tak się nie stało. O poranku dominowały nawet lekko negatywne nastroje za sprawą nerwowości związanej ze zbliżającymi się wielkimi krokami wyborami we Włoszech, które zaplanowane są już na najbliższą niedzielę i poniedziałek. Dzięki temu obligacje krajów południa Europy, podobnie zresztą jak i tamtejsze indeksy giełdowe, pozostawały pod presją sprzedających. Popołudniem jednak ten lekki niepokój nieco ustąpił i tym samym pozwolił na koniec notowań na głównych parkietach w lekko zielonym tonie.

Krajowy parkiet w tym środowisku od samego początku prezentował się całkiem nieźle i dało się zauważyć chęć kontynuacji odbicia zapoczątkowanego jeszcze pod koniec minionego tygodnia. Handlowi towarzyszył jednak niewielki obrót i równie skromna zmienność. Przez praktycznie całą sesję indeks blue chipów pozostawał w zawieszeniu mniej więcej pośrodku przedziału od góry ograniczonego psychologicznym poziomem 2500 pkt. a od dołu na dniach bronionym wsparciem na wysokości 2450 pkt. W tym komfortowym środowisku, neutralnym z krótkiej perspektywy czasowej, inwestorzy wyglądali końca i doczekali się go z zamknięciem na poziomie 2476 pkt., czyli zwyżką o 0,34 proc.

Dzisiejsze kalendarium pozostawało wyjątkowo skromne, więc ciężko było szukać w nim inspiracji. Jednak samych rynkowych historii z pewnością dzisiaj nie brakowało. W sektorze blue chipów na uwagę zwracały nieco odrabiające potężne straty walory TP SA. Gorszą sesję z piątku wymazywać chciał również KGHM, ale prawdziwie interesujący handel był na wciąż silnych walorach JSW czy w końcu odbijających od dna akcjach PGE. W segmencie średniaków zwracał na siebie uwagę największy na rynku obrót na papierach Azotów Tarnów, które w dniu jutrzejszym zasilą szeregi indeksu MSCI Emerging Markets. Niestety nie pomagało to zbytnio inwestorom chemicznej spółki, którzy ostatecznie stracili dzisiaj 1,6 proc. Potężne zwyżki kursu z kolei doświadczyli posiadacze akcji PBG oraz Lubawy, gdzie w obu przypadkach potrzebne było równoważenie kursu, by dzień ostatecznie zakończyć zwyżkami odpowiednio o 20 proc. i 13 proc. W segmencie budowlanym nieźle poradził sobie również Polimex Mostostal, ale już Budimeks prezentujący wybrane i do tego bardzo dobre wyniki za miniony rok został skarcony lekką zniżką kursu za pesymistyczną ocenę tegorocznych perspektyw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj