Chorwacja wejdzie do UE z recesją

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 lutego 2013, 13:28
Choć w lipcu wejdzie do Unii, od 4 lat jest w recesji. Państwo nad Adriatykiem ma kłopoty gospodarcze, a dziś jego minister finansów znacząco obniżył prognozę wzrostu na ten rok.

Slavko Linić poinformował w chorwackim radiu, że jego kraj będzie się rozwijał w 2013 roku w tempie 0,7 procent. Pierwotne prognozy były dużo wyższe - 1,8 procent. Jak wyjaśnił, spodziewanego wzrostu w tym roku nie zagwarantuje sektor prywatny. Dlatego gospodarkę trzeba będzie pobudzić publicznymi inwestycjami.

1 lipca Chorwacja zostanie 28. krajem Unii Europejskiej. Dane przyszłego członka Wspólnoty nie napawają optymizmem. Od 4 latach jest w recesji, ma poważny deficyt budżetowy, a dług publiczny niebezpiecznie zbliża się do poziomu 60 procent PKB.

Bruksela cały czas ponagla Zagrzeb. Chce reform i zwiększenia konkurencyjności chorwackiej gospodarki. Chodzi o polepszenie klimatu inwestycyjnego, zmniejszenie udziału państwa i usprawnienie administracji publicznej.

Lekarstwem na kłopoty mają być między innymi obniżki płac w budżetówce. Wczoraj premier Zoran Milanović zapowiedział, że dojdzie do nich już w przyszłym miesiącu. Szef rządu zapewnił natomiast, że cięcia nie dotkną emerytur.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj