Narushige Michishita: sytuacja na Półwyspie Koreańskim jest groźna

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 kwietnia 2013, 16:15
Pyongyang, fot. Maxim Tupikov/Shutterstock
Pyongyang, fot. Maxim Tupikov/Shutterstock/ShutterStock
Dyplomatyczna ofensywa w Korei Południowej. Do Seulu przyleciał Sekretarz Generalny NATO Anders Fogh Rasmussen, a jutro ma się tam także pojawić amerykański sekretarz stanu John Kerry.

Obaj mają rozmawiać o odpowiedzi Seulu, jak i Stanów Zjednoczonych na ewentualną prowokację Pjongjangu.
Komunistyczna Północ w ostatnich tygodniach kilkakrotnie groziła atakiem zarówno na Koreę Południowej, jak i USA. Japoński wywiad twierdzi, że Północ wycelowała już w kierunku południa dwie rakiety średniego zasięgu.

Japoński analityk Narushige Michishita nie wyklucza, że choć nikt nie chce wojny, to sytuacja może wymknąć się spod kontroli, także Pjongjangu. "Oni muszą utrzymywać taką napiętą sytuację. Ale to z kolei może spowodować reakcję, zwłaszcza ze strony Korei Południowej i doprowadzić do konfliktu - najpierw na mniejszą, ale potem na większą skalę" - ostrzega analityk.

Groźby Pjongjangu z ostatnich dni doprowadziły do największej od lat eskalacji napięcia na Półwyspie Koreańskim.

>>> Polecamy: Dlaczego północnokoreańskie elity nie dopuszczą do wprowadzenia reform

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj