Wróbel: Nie chcemy pełnego kapitalizmu, to mamy OFE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 kwietnia 2013, 03:15
Jan Wróbel
Jan Wróbel/DGP
Zwolennik kapitalizmu nie ma powodu umierać za OFE. Biurokratyczna struktura, której szefowie zarabiają na tym, że państwo zmusza klientów do wpłat, to rzekomy kapitalizm.

Naprawianie OFE przez rząd (chodzi o faktyczną ich likwidację, zresztą prawie już przeprowadzoną) można zaakceptować. Nie można zaakceptować politycznego wytłumaczenia abordażu na fundusze. Bo to wytłumaczenie gubiące pryncypium wolności. Fundusze trzeba uszczuplić, tłumaczą jednym głosem i rząd, i opozycja, bo zawiodły nadzieje Polaków na godną emeryturę. Jeżeli OFE byłyby kapitalistycznym przedsiębiorstwem walczącym zachłannie o zyski na bezdusznym rynku, to takie nadzieje prawdopodobnie by zrealizowały. Skoro jednak skroiliśmy OFE wedle wzoru socjalistycznego Wielkiego Organizmu Gospodarczego, który przebrany w strój kapitalistycznego przedsiębiorstwa nie ma ani uprawnień do swobodnego rozporządzania swoim kapitałem, ani właściciela, to ubranko drze się jeszcze przed noszeniem.

Problemem OFE jest brak w ich branży kapitalizmu, brak walki o klienta, brak ryzyka, łącznie z ryzykiem bankructwa. Nie chcemy w Polsce pełnego kapitalizmu, to mamy OFE. Nie mamy w Polsce szacunku dla kapitalizmu, mamy debatę, w której kłamliwe miraże emerytur wypłacanych przez rzekomo niezależne fundusze są zastępowane kłamliwym mirażem bezpiecznych emerytur zusowskich. ZUS, stabilny i tradycyjny, niesłusznie jest traktowany przez wielu Polaków jako złodziejska szajka czterdziestu rozbójników bez Ali Baby. Od dawna wypłaca Polakom emerytury tylko dzięki potężnej dotacji wprost ze Skarbu Państwa. Aby to państwo mogło wspomagać emerytów, a nie tylko chciało, musi być kapitalistyczne. Kapitalistyczne nie znaczy dzikie, nieudolne i pełne ukłonów wobec wielkich korporacji oraz szatańskich spółek Skarbu Państwa. Jedynym skarbem polskiego państwa jesteśmy my, jego obywatele. Największe trwałe sukcesy w dziejach kapitalizmu odnosiły państwa praworządne i zezwalające na indywidualny sukces. Fundusze emerytalne nie wspomogły w P olsce budowy kapitalizmu, pal je licho. A właściwie nie licho, lecz Rostowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: emerytury
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj