Rosyjski magnat prasowy Lebiediew został skazany

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 lipca 2013, 16:14
Magnat prasowy Aleksander Lebiediew został skazany, jednak nie na więzienie, a na 150 godzin prac społecznych.

Rosyjski  miliarder, jeden z najgłośniejszych krytyków prezydenta Władimira Putina, udziałowiec najważniejszego niezależnego medium w Rosji - dziennika "Nowaja Gazieta", był oskarżony o pobicie i chuligaństwo. Groziło mu 5 lat więzienia. Moskiewski sąd uznał jednak, że wyrok pozbawienia wolności byłby zbyt surowy. 

We wrześniu 2011 roku Lebiediew pobił gościa telewizyjnej debaty w rządowej telewizji NTV. Choć jak sam przyznał, zachował się niewłaściwie, sprawę uznał za próbę uciszenia jego krytyki Władimira Putina. Obecny prezydent, a wówczas premier Rosji publicznie nazywał Lebiediewa "chuliganem". 

Aleksander Lebiediew twierdzi, że FSB prześladuje go i utrudnia interesy w Rosji, próbując pozbawić go majątku. Pieniądze ma on ulokowane w bankowości i rolnictwie, jest też właścicielem linii lotniczych, jak również dwóch brytyjskich gazet. "Forbes" ocenia jego majątek na ponad miliard dolarów. Rosyjskie władze przestały lubić Lebiediewa po tym, jak oskarżył wydział do spraw przestępstw gospodarczych FSB o przestępstwa na masową skalę. 

>>> Czytaj również: Oligarcha Aleksander Lebiediew narzeka na rosyjski „prymitywizm” i brak reform

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: prawomedia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj