Zamach stanu w Egipcie: wojsko nie ogłasza stanu wyjątkowego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 lipca 2013, 14:30
Egipt, widok na wybrzeże z lotu ptaka
Egipt, widok na wybrzeże z lotu ptaka/ShutterStock
Egipska armia nie wprowadziła stanu wyjątkowego w dwóch prowincjach. Wojskowy rzecznik zdementował medialne doniesienia w tej sprawie. Chodzi o prowincje Południowy Synaj oraz Suez.

O rzekomym wprowadzeniu stanu wyjątkowego informowała państwowa gazeta "Al-Ahram". Rzecznik armii wyjaśnił, że to nieprawda. Potwierdził natomiast, że na Synaju wojsko jest "w pełnej gotowości". To reakcja na nocne ataki islamistów na lotnisko w mieście El-Arisz.

W związku z kryzysem w Egipcie, został on zawieszony w prawach członka Unii Afrykańskiej do czasu "przywrócenia ładu konstytucyjnego". Decyzja została podjęta na szczycie w stolicy Etiopii, Addis Abebie.

Zwolennicy odsuniętego od władzy w Egipcie Bractwa Muzułmańskiego zapowiadają na dzisiaj kolejne protesty. Armia, która przejęła władzę w kraju zapowiada, że będzie zezwalać na manifestacje pod warunkiem, że będą one pokojowe.

Czytaj więcej o sytuacji w Egipcie w raporcie Forsal.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj