Pożar Dreamlinera: specjaliści badają przyczyny incydentu na lotnisku Heathrow

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 lipca 2013, 10:12
Boeing 787 Dreamliner PLL LOT. Źrodło: materiały prasowe LOT
Boeing 787 Dreamliner PLL LOT. Źrodło: materiały prasowe LOT/Media
Eksperci badają przyczyny wczorajszego pożaru etiopskiego dreamlinera na lotnisku Heathrow. W największym brytyjskim porcie lotniczym ciągle dochodzi do opóźnień samolotów.

Pożar na pokładzie Boeinga 787 etiopskich linii lotniczych wybuchł o 17.30. Na pokładzie nie było pasażerów, a maszyna parkowała z dala od budynku terminalu, nikt nie został więc poszkodowany. Przyczyny pożaru bada kilkunastu specjalistów, w tym pracownicy firmy Boeing. Wszyscy mają nadzieję, że nie spowodowała go awaria akumulatorów. Oznaczałoby to bowiem odnowienie się problemu, który spowodował w styczniu "uziemienie" dreamlinerów na trzy miesiące. Według wstępnych ustaleń, ogień pojawił się z dala od baterii akumulatorów.

Po pożarze lotnisko zostało zamknięte na 90 minut. Poważnie zakłóciło to ruch samolotów. Niektóre loty zostały opóźnione o 6 godzin. Także dziś niektóre samoloty wystartują później. Kierownictwo Heathrow apeluje do pasażerów, aby skontaktowali się ze swymi liniami i upewnili się, kiedy startują ich samoloty.

>>> Czytaj więcej o awarii Dreamlinera

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj