Prywatyzacja Poczty Królewskiej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 października 2013, 01:27
Londyńskie City, fot. QQ7
Londyńskie City, fot. QQ7 /ShutterStock
Dziś nastąpi formalna prywatyzacja brytyjskiej Poczty Królewskiej.

Inwestorzy, którzy zgłosili chęć nabycia jej udziałów, otrzymają - naturalnie pocztą - przesyłkę z akcjami firmy. Ale zapotrzebowanie na udziały było tak wielkie, że rząd zdecydował się na ich reglamentację. 

Najmniejszy pakiet akcji, o jakie można było wystąpić wynosił 750 funtów. Tyle chciało zainwestować 90 tysięcy Brytyjczyków. Ale dalszych ponad 600 tysięcy planowało kupić znacznie więcej. W sumie inwestorzy gotowi byli wyłożyć 27 miliardów funtów - dwudziestokrotnie więcej niż cała wartość oferty. 

Brytyjski rząd zdecydował się więc na niezwykły krok - przydzielić wszystkim taki sam minimalny pakiet za 750 funtów. Najbardziej przegrają ci, którzy zgłaszali chęć zainwestowania ponad 10 tysięcy funtów - nie dostaną nic.
Minister gospodarki, liberał Vince Cable, powiedział, że ogromna popularność tej prywatyzacji świadczy, że rząd dał społeczeństwu korzystną ofertę. Część ekonomistów uważa, że nawet zbyt korzystną i rząd sprzedaje pocztę zbyt tanio. Cena jednej akcji to 3 funty i 30 pensów. Ale z pewnością zaraz po debiucie giełdowym we wtorek, ta cena poszybuje znacznie wyżej.

>>> Czytaj też: Poczta ratuje linie lotnicze Alitalia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj