Impas budżetowy w USA: Obama odrzucił postulaty Republikanów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 października 2013, 18:10
Kapitol USA
Kapitol USA/ShutterStock
Biały Dom odrzucił propozycję zakończenia kryzysu budżetowego, przygotowaną przez Republikanów.

Członkowie Izby Reprezentantów z Partii Republikańskiej chcieli przeznaczyć środki na działanie instytucji federalnych do połowy stycznia przyszłego roku i podnieść limit zadłużenia państwa do lutego. Ich propozycja przewidywała odłożenia o dwa lata wprowadzenia podatku na środki medyczne, który miałby wspierać dopłaty do ubezpieczeń. Republikanie chcieli też, aby najwyżsi urzędnicy państwowi byli objęci opieką medyczną na zasadach wprowadzonych przez prezydenta Baracka Obamę.

>>> Polecamy: USA mogą podzielić los Niemiec z 1933 roku

Biały Dom oświadczył, że propozycje te są próbą zadowolenia małej grupki konserwatystów w Partii Republikańskiej. Dodał, że lepiej ocenia propozycje dyskutowane w Senacie.

>>> Czytaj też: Nadzieje na rozwiązanie problemów z budżetem USA mogą pomóc złotemu

Pojutrze mija termin, do którego trzeba podnieść limit zadłużenia państwa. Jeśli to nie nastąpi, Stanom Zjednoczonym grozi bankructwo.

Długi impas

W USA przepychanki polityczne w sprawie budżetu i limitu zadłużenia państwa trwają już od dwóch tygodni. Obie izby parlamentu przedstawiają konkurencyjne propozycje. Biały Dom ostrzega przed katastrofą.

Już tylko dwa dni pozostały do osiągnięcia limitu zadłużenia Stanów Zjednoczonych. Brak kompromisu w tej sprawie w Kongresie może oznaczać, że amerykańskie państwo będzie mieć problem ze spłatą zadłużenia albo wypłatami wynagrodzeń i świadczeń społecznych. Tymczasem w parlamencie trwają polityczne manewry. Senatorowie z obu partii osiągnęli porozumienie, które przewidywało podniesienie limitu zadłużenia państwa i odblokowania administracji federalnej. Niezadowoleni z kompromisu Republikanie z Izby Reprezentantów przedstawili więc własny plan, odrzucony przez Biały Dom.

Na doniesienia z Kongresu niecierpliwie czekają zarówno Amerykanie jak i inwestorzy na Wall Street. Polityczny pat w Waszyngtonie może bowiem doprowadzić do niewypłacalności USA i zawirowań na światowych rynkach finansowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj