Afera PRISM: Francja ostro protestuje przeciwko podsłuchom USA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 października 2013, 16:27
Francuskie MSZ wręczyło wczoraj ambasadorowi USA we Francji Charlesowi Rivkinowi oficjalny protest w związku z ujawnieniem przez „Le Monde” skali inwigilacji obywateli Francji przez agencję NSA.

Z danych opublikowanych wczoraj przez dziennik wynika, że tylko w ciągu niecałego miesiąca, między 10 grudnia 2012 r. a 8 stycznia 2013 r., Agencja Bezpieczeństwa Narodowego nagrała ponad 70 mln prowadzonych we Francji rozmów telefonicznych. Inwigilacji podlegały także korespondencja z portali społecznościowych, e-maile oraz SMS-y, które wywiad dekodował dzięki przechwytywaniu słów kluczowych. Szef MSW w Paryżu Manuel Valls określił te rewelacje mianem szokujących.

Doniesienia znad Sekwany to dalszy ciąg skandalu podsłuchowego. Dawny pracownik NSA Edward Snowden w czerwcu ujawnił istnienie programu masowej inwigilacji internautów o nazwie PRISM. Na przeciek najbardziej radykalnie zareagowali Niemcy, którzy wypowiedzieli umowy dotyczące wykorzystywania połączeń komunikacyjnych przez służby specjalne Francji, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

>>> Czytaj też: W walce z terroryzmem Barack Obama przerósł swojego poprzednika

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj