Dania boi się szwedzkich podsłuchów. Kopenhaga zabezpiecza swoje światłowody

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 listopada 2013, 17:03
Duńczycy obawiają się, że są podsłuchiwani przez szwedzkie służby specjalne. Dlatego największy duński operator Telenor stara się zabezpieczyć swą sieć światłowodów.

Przebiega ona przez szwedzkie terytorium, gdzie łączy się z tamtejsza siecią.

W Szwecji od lat międzywojennych działa cywilna, ale podległa ministerstwu obrony, służba nasłuchu radiowego i deszyfryzacji - FRA. Agencja już w czasie drugiej wojny światowej potrafiła złamywać kody walczących mocarstw. Podsłuchiwała też i odczytywała zaszyfrowaną korespondencję polskich placówek dyplomatycznych z rządem polskim na uchodźstwie w Londynie.

Obecnie szwedzkie media twierdzą, że FRA przekazuje uzyskane drogą podsłuchów informacje służbom Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Szwedzi mają w tej dziedzinie nie tylko bogate doświadczenie, ale i duże możliwości.

Biegnące ze wschodu na zachód łącza światłowodowe leżą na dnie szwedzkich wód Bałtyku.

Na dnie cieśnin bałtyckich oddzielających Danię od Szwecji leżą także duńskie kable. Jak poinformował w Kopenhadze jeden z szefów Telenor Richard Stigaard, ponad 15 proc. danych duńskiej telekomunikacji przepływa obecnie przez terytorium Szwecji.

>>> Polecamy: Dania oburzona: polska ambasada radzi firmom, jak płacić minimalne wynagrodzenia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: technologie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj