Kryzys polityczny w Turcji ciągnie lirę do rekordowo niskiego poziomu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 grudnia 2013, 12:54
Zachód słońca w Istambule; autor: Vitaly Titov & Maria Sidelnikova
Zachód słońca w Istambule; autor: Vitaly Titov & Maria Sidelnikova/ShutterStock
Wartość tureckiej waluty liry w stosunku do dolara spadła do najniższego poziomu w historii.

Krach na tamtejszej giełdzie jest odczytywany jako reakcja na kryzys polityczny, wywołany przez wielką aferę korupcyjną w najwyższych kręgach władzy.

Wartość liry wobec dolara spadła do poziomu 2.1467. Notowania tureckiego indeksu BIST 100 spadły dziś o 3,76 punktów procentowych, wczoraj - o 2,33, a w środę - o 4,22.

W środę do dymisji podali się trzej ważni ministrowie tureckiego rządu, których synowie zostali aresztowani na fali afery korupcyjnej. Premier Recep Tayyip Erdogan ogłosił rekonstrukcję rządu i mianował 10 nowych ministrów. Oznacza to wymianę prawie połowy gabinetu.

Wartość liry spada mimo najnowszej decyzji tureckiego banku centralnego, który zapowiedział sprzedaż części rezerw dolarowych. Miało to wzmocnić krajową walutę.

>>> Polecamy: Gigantyczna afera korupcyjna zatrzęsła Turcją

To największa afera korupcyjna w historii kraju - tak ostatnie wydarzenia w Turcji komentuje ekspert Adam Balcer. Rząd Recepa Erdogana boryka się z trudnościami po ujawnieniu, że członkowie rodzin ministrów zamieszani byli w działania korupcyjne. W tym tygodniu 3 ministrów podało się do dymisji. Kolejnych 10 zwolnił premier Erdogan.

Zdaniem specjalisty z demos Europa to może być dopiero początek wielkiej afery, bo oskarżenia najprawdopodobniej nie są bezpodstawne, a dowody, które wyciekły do mediów są ewidentne. Adam Balcer podkreśla, że rządząca partia Erdogana miała być w odróżnieniu od jej poprzedników partią czystą od korupcji. Tymczasem, jak zaznacza, okazało się, że jest mocno umoczona w nieczyste sprawy.

Adam Balcer podkreśla, że premier próbuje zatuszować skalę korupcji zwalniając, lub naciskając na policję i prokuraturę. Jak jednak prognozuje, nie uda mu się tego zrobić.

Adam Balcer wskazuje, że dowody na korupcję są mocne. Jak dodaje, sprawa może być też elementem walki politycznej między rządem a wpływowym duchownym tureckim, mieszkającym w USA Fetullahem Gulenem. Jego ruch o nazwie Hizmet popierał partię Erdogana, ale ostatnio zerwał ten sojusz. Adam Balcer zaznacza, że Guelen to osoba posiadające ogromne wpływy w biznesie i mediach. Do tego, jak podkreśla, z Guelenem związany jest prezydent Turcji Abdullah Gul.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj