Polska w nowym budżecie na lata 2014-2020 ma otrzymać prawie 73 miliardy euro na politykę spójności, wyrównującą różnice w rozwoju regionów.

Część zasad uproszczono, ale niektóre reguły zostały zaostrzone. Komisja Europejska będzie pilnować, czy pieniądze są dobrze wykorzystywane, zapowiadane są ściślejsze kontrole. „Będzie dużo łatwiej utracić środki. Zachęcam do dokładnego przeczytania przepisów” - podkreśla przewodnicząca komisji rozwoju regionalnego w Parlamencie Europejskim Danuta Huebner.

Został utrzymany wysoki poziom dofinansowania projektów z unijnego budżetu - to 85 proc. Rozszerzona została lista inwestycji i będzie można ubiegać się o pieniądze z unijnego budżetu także na projekty z takich dziedzin jak kultura, turystyka i sport. Z listy znikają natomiast kosztowne aquaparki, hotele, czy lotniska. Te ostatnie mogą być dofinansowane, ale tylko przy remontach i pod warunkiem, że doprowadzą do poprawy standardów środowiskowych.

Nowe zasady przewidują, że podatek VAT może być płacony z unijnych funduszy przy tych inwestycjach, które współfinansowane są ze wspólnej kasy. Ponadto zyskuje Mazowsze, które teoretycznie nie powinno liczyć na taryfę ulgową, bo szybko awansowało już z regionu mniej do bardziej rozwiniętego. Będzie jednak traktowane jako region przejściowy.

>>> Polecamy: Fundusze z UE: cztery poważne powody do niepokoju dla premiera