Rogalski: Dolar stracił, ale tylko na chwilę

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Widać, że niektórzy uczestnicy rynku liczyli na to, że dane nt. inflacji CPI z USA, jakie zostały opublikowane dzisiaj o godz. 14:30 przyniosą zaskoczenie, podobnie jak wczorajsze PPI.

Takie przełożenie następuje jednak z reguły po kilku miesiącach (czasami w ogóle, kiedy firmy w obawie przed kurczącym się rynkiem godzą się na niższe marże). W efekcie dane były zgodne z szacunkami – w grudniu CPI wyniosła 0,3 proc. m/m i 1,5 proc. r/r, co i tak pokazuje pewne przyspieszenie względem listopada, a w ujęciu bazowym 0,1 proc. m/m i 1,7 proc. r/r.

Lepsze od prognoz były też dane z Filadelfii – wskaźnik aktywności za styczeń wzrósł do 9,4 pkt. z 7,0 proc. (oczekiwano 8,6 pkt.) – co pokazuje, że sroga zima raczej nie przełoży się na dane makro (to kolejne dobre dane po wczorajszym odczycie z Nowego Jorku). Nieco rozczarował natomiast odczyt indeksu nastrojów NAHB, czyli wśród pośredników nieruchomości, który obniżył się w styczniu do 56 pkt. z 57 pkt. (ale kto kupuje domy, jak są mrozy i zawieje śnieżne?). Ogólny bilans danych jest jednak pozytywny dla dolara, co powinno się zaznaczyć już w nadchodzących godzinach.

Wystąpienie Johna Williamsa z FED nie wniosło nic nowego. Czekamy na Bena Bernanke, który o godz. 17:30 rozpocznie sympozjum nt. polityki FED w Brookings Institution. Jeżeli „nie zaprzeczy” temu, co mówili jego koledzy z FED (QE3 będzie redukowany na każdych posiedzeniach, a skala może być nawet zwiększona w marcu– to opinia „gołębiego” Charlesa Evansa), to dolar może zyskać.

Jutro w kalendarzu z USA ważne będą dane nt. produkcji przemysłowej za grudzień (powinna być lepsza), oraz wstępnych nastrojów konsumenckich za styczeń (jest pewne ryzyko rozczarowania). Opublikowane zostaną też dane nt. wydanych pozwoleń i rozpoczętych budów (to dane za grudzień, ale mogą być mieszane).

Na wykresie EUR/USD widać, że zrealizowaliśmy wskazywany rano cel (1,3645) nawet nieco go naruszając – 1,3649. Później powróciliśmy w rejon 1,36. Układ spadkowy jest, zatem nadal zachowany. To sugeruje, że już jutro może być testowany poziom ubiegłotygodniowego minimum na 1,3547, po uprzednim złamaniu wczorajszych 1,3580.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Dolar stracił, ale tylko na chwilę »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj