Bankia - symbol kryzysu finansowego wychodzi na prostą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 lutego 2014, 12:32
Bankia – bank, który stał się symbolem hiszpańskiego kryzysu sektora finansowego – wychodzi na prostą. W 2013 r. osiągnęła zysk w wysokości 512 mln euro, ogłosił wczoraj jej zarząd.

Miarą postępu jest to, że rok wcześniej strata wynosiła 19,1 mld euro, co jest najgorszym wynikiem jakiejkolwiek spółki w historii hiszpańskiej gospodarki.

Odzyskanie rentowności przez Bankię prawdopodobnie przyspieszy sprzedaż przez rząd Hiszpanii udziałów w banku. – Jest dla mnie jasne, że są chętni do zakupu tych udziałów – powiedział jej prezes Jose Ignacio Goirigolzarri, informując, że wstępne rozmowy na ten temat już się zaczęły. – Prywatyzacja nie odbędzie się jednorazowo. Normalne jest, że sprzedaż tak dużego pakietu odbędzie się etapami i potrwa to dłużej niż rok, pewnie dłużej niż dwa lata – dodał. W rękach państwa znajduje się 68 proc. akcji Bankii.

Stopniowa sprzedaż banku oznacza, że rząd będzie w stanie uzyskać wyższą cenę, a być może nawet odzyskać całość środków włożonych w jej ratowanie. Biorąc pod uwagę te koszty, byłoby to spore osiągnięcie.

>>> Czytaj też: Bankia potrzebuje pomocy i ciągnie w dół Hiszpanię

Bankia powstała w grudniu 2010 r. wskutek fuzji siedmiu przeżywających kłopoty regionalnych kas oszczędnościowych i stała się czwartym co do wielkości bankiem w kraju. Konsolidacja sektora bankowego – szersza niż utworzenie Bankii – początkowo nie przynosiła jednak oczekiwanych skutków i rząd Hiszpanii w czerwcu 2012 r. zwrócił się do Unii Europejskiej z prośbą o pożyczkę na ustabilizowanie rynku finansowego.

Na ratowanie Bankii poszło 22,5 mld euro, czyli ponad połowa z otrzymanych wówczas 41,3 mld euro. Warunkiem pomocy było cięcie kosztów – jak poinformował wczoraj zarząd Bankii, w 2013 r. zamknęła ona 1119 oddziałów, co oznacza 36-proc. spadek w porównaniu z rokiem 2012, a liczba pracowników zmniejszyła się o 23 proc.

Poprawiająca się kondycja Bankii to kolejny z sygnałów świadczących, że hiszpańska gospodarka najgorszą fazę kryzysu gospodarczego ma już za sobą. W III kw. zeszłego roku Hiszpania wyszła z recesji, notując pierwszy wzrost PKB po dziewięciu kolejnych kwartałach spadku. Wiarę w Hiszpanię odzyskali też inwestorzy – rentowność 10-letnich obligacji tego kraju, która w szczycie kryzysu w lipcu 2012 r. przekroczyła 7,5 proc., dziś jest niższa niż 3,75 proc.

>>> Czyta też: Kryzys w Europie: Odzyskanie pieniędzy od banków potrwa lata

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj