Branża mięsna apeluje o pomoc. Traci 50 mln zł dziennie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 kwietnia 2014, 12:22
Branża mięsna prosi o pomoc prezydenta, premiera i szefa MSZ. Producenci wieprzowiny ubolewają, że zakaz importu mięsa obowiązuje nie tylko w Federacji Rosyjskiej, ale także na Ukrainie.

Na zakazie polska branża traci około 50 milionów złotych dziennie.

Przewodniczący związku „Polskie Mięso” Jerzy Rey tłumaczy, że Ukraina wciąż importuje mięso z Rosji, blokując polskie produkty. Jego zdaniem konieczna jest interwencja dyplomatyczna na najwyższym szczeblu. Rozmówca Polskiego Radia dodaje, że prośba o pomoc skierowana jest do prezydenta, premiera, ministrów spraw zagranicznych, gospodarki i rolnictwa.

>>> Polecamy: Rosyjskie embargo na polską wieprzowinę: z rynku może zniknąć nawet 20 proc. producentów

Dyrektor generalny związku Witold Choiński podkreśla, że Ukraina w ostatnim roku była dla naszego kraju bardzo ważnym rynkiem zbytu. W ubiegłym roku na Ukrainę sprzedaliśmy ponad 19 tysięcy ton mięsa wieprzowego o wartości ponad 138 milionów złotych. Od tego roku ten rynek jest niedostępny dla polskich producentów.

Według szacunków związku „Polskie Mięso” branża na zakazie eksportu na wschód traci około 50 milionów złotych dziennie.
Embargo na polskie mięso to efekt wykrycia na terenie Polski dwóch dzików chorych na afrykański pomór świń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj