Rogalski: Dolar nie stracił zbytnio po słabszych danych z USA

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Publikacje makro z USA, jakie poznaliśmy dzisiaj okazały się rozczarowujące. Wpierw okazało się, że szacunkowy indeks PMI dla przemysłu sporządzany przez Markit spadł w kwietniu do 55,4 pkt. z 55,5 pkt. wobec szacowanego wzrostu do 56 pkt.

Jego negatywną wymowę przykrył wzrost subindeksu nowych zamówień – do 59,8 pkt. z 58,1 pkt. Zresztą, rynek większym sentymentem darzy publikowany na początku miesiąca indeks ISM, chociaż dzisiejsze dane można potraktować jako pewne ostrzeżenie, że ISM niekoniecznie musi być dobry. Jeszcze większe rozczarowanie przyniósł odczyt dynamiki sprzedaży nowych domów, która spadła w marcu aż o 14,5 proc. m/m – to trzeci największy spadek w przeciągu 20 lat. Reakcja rynku w postaci osłabienia dolara, była, ale krótkotrwała. Widać, że inwestorzy wolą uważniej przypatrzeć się dzisiejszym danym, zwłaszcza, że opublikowane wczoraj dane z rynku wtórnego nie były aż tak złe – tutaj odnotowano w marcu zniżkę jedynie o 0,2 proc. m/m.
W efekcie koszyk BOSSA USD nadal utrzymuje się powyżej tygodniowych wsparć na 67,75 pkt., które jeszcze rano wyglądały na zagrożone.

Na EUR/USD nie udało się naruszyć wymienianego rano oporu 1,3855-63. W kolejnych godzinach osuwaliśmy się w stronę 1,3823, po czym została podjęta próba odbicia po serii słabszych danych z USA po południu. Nie była ona jednak zbyt udana (1,3844), w efekcie później notowania zaczęły ponownie spadać. Jutro ważnym czynnikiem dla notowań wspólnej waluty będą dane z Niemiec (indeks nastrojów w biznesie instytutu Ifo za kwiecień, oraz wystąpienie szefa ECB na konferencji bankowej w Amsterdamie. Oba zaplanowane przed południem.
Wsparciem dla EUR/USD są okolice 1,3820, które stanowi naruszona rano linia spadkowa trendu. Zejście poniżej będzie oznaczać powrót do impulsu spadkowego rozpoczętego 11 kwietnia b.r. Jednocześnie spadek pokazałby średnioterminową słabość rynku, który nie może zamknąć luki spadkowej z niedzieli 13 kwietnia. Wtedy należałoby się liczyć raczej z testem wsparć 1,3760-70, niż próbą wyjścia do 1,3915-30 jeszcze przed końcówką miesiąca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj