Zdaniem rządu, Polska lepiej niż inni wykorzystuje możliwości, które daje członkostwo w Unii Europejskiej. Od wejścia do Wspólnoty polskie PKB łącznie wzrosło o 49 procent, w tym o 20 procent w trakcie kryzysu.

Dr Piotr Wawrzyk tłumaczy, że na tle innych nowych członków Unii Polska potrafiła skutecznie pozyskiwać fundusze z Brukseli. Pozostają jednak wątpliwości czy te pieniądze zawsze były wydawane racjonalnie.

"Sukces funduszy jest, bo widać inwestycje w całej Polsce współfinansowane z unijnych pieniędzy. Jednak moim zdaniem z tych funduszy można było więcej wybudować, a gdyby te pieniądze zostały lepiej wykorzystane to wzrost PKB byłby jeszcze szybszy" - twierdzi Piotr Wawrzyk.

Wykładowca Uniwersytetu Warszawskie podaje przykład rozbudowy dróg. Inwestycje współfinansowane z funduszy unijnych miały nawet kilkuletnie opóźnienia, a dodatkowo polskie firmy budowlane zamiast zyskiwać na kontraktach często popadały w tarapaty finansowe.

Według najnowszego sondażu CBOS-u 89 procent Polaków popiera członkostwo w Unii Europejskiej. To najwyższy wynik od 2007 roku. Piotr Wawrzyk twierdzi, że pozytywne oceny skuteczności instytucji unijnych mogą się zmniejszyć po trwającym kryzysie na Ukrainie.

"W tej chwili Bruksela jest nieefektywna, bezsilna wobec działań Putina i nie potrafi pomóc Ukrainie, która aspiruje do Unii" - przekonuje ekspert.

Jutro w Warszawie przy jednym stole zasiądą przedstawiciele Unii Europejskiej, Rosji i Ukrainy. Na rozmowy na temat dostaw gazu do polskiej stolicy zaprosił komisarz do spraw energii Guenther Oettinger.