Zamach stanu w Tajlandii. Wojsko przejmuje władzę nad krajem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 maja 2014, 12:29
POsterunek wojskowy na przedmieściach stolicy Tajlandii Bangkoku, niedaleko protestującego ugrupowania Czerwonych Koszul, 22 maja 2014. Fot. EPA/NARONG SANGNAK
POsterunek wojskowy na przedmieściach stolicy Tajlandii Bangkoku, niedaleko protestującego ugrupowania Czerwonych Koszul, 22 maja 2014. Fot. EPA/NARONG SANGNAK/PAP/EPA
Przewrót wojskowy w Tajlandii: władzę przejęło wojsko. W orędziu telewizyjnym szef tajlandzkich sił zbrojnych powiedział, że decyzja ta została podyktowana względami bezpieczeństwa narodowego.
1792033-general-i-glownodowodzacy-tajlandzkiego.jpg
Generał i głównodowodzący tajlandzkiego wojska Prayuth Chan-ocha (drugi od prawej), wraz z dowodzącymi głównymi oddziałami wojska informuje 22 maja 2014 w telewizji o zamachu stanu. Fot. EPA/RUNGROJ YONGRIT

Zaledwie dwa dni temu, generał Prayuth Chan-ocha ogłaszał wprowadzenie na terytorium Tajlandii stanu wojennego. Zapewniał wówczas, że nie oznacza to zamachu stanu. Doszło do niego jednak dzisiaj, kiedy władzę w kraju przejęło wojsko. Czytaj więcej o wydarzeniach w Tajlandii.

Szef sił zbrojnych zapowiedział przywrócenie porządku w kraju i rozpoczęcie reform. Generał Prayuth Chan-ocha ogłosił, że armia zapewni bezpieczeństwo wszystkich placówek dyplomatycznych i obcokrajowców przebywających w Tajlandii.

Kraj od miesięcy targany jest protestami dwóch zwalczających się ugrupowań politycznych. Ponad dwa tygodnie temu doszło do odsunięcia od władzy premier Tajlandii Yingluck Shinawatry. To 19. przewrót wojskowy w Tajlandii od 1932 roku.

Według najnowszych informacji wojskowa rada, która przejęła władzę, zawiesiła obowiązywanie konstytucji. Senat i sądy wszystkich instancji będą jednak pracować tak, jak dotychczas. Aresztowano liderów protestów ulicznych, trwających od kilku miesięcy. Wprowadzono też godzinę policyjną od 22 do 5 rano. Turystom, którzy w tym czasie wylądują na międzynarodowych lotniskach, poleca się przeczekanie tam nocy. Wojskowi zabronili też zgromadzeń liczących więcej niż pięć osób. Wszystkie tajlandzkie stacje telewizyjne wstrzymały nadawanie. Część z nich emituje jedynie wojskowy kanał informacyjny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj