Hardy: Trochę ulgi dla euro po wyborach

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
26 maja 2014, 14:17
John J. Hardy, dyrektor ds. strategii rynków walutowych
John J. Hardy, dyrektor ds. strategii rynków walutowych/Media
Wyniki europejskich wyborów są sensacyjne, ale rynek nie wie jeszcze, jak na nie zareagować.

Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego na dłuższą metę są może sensacyjne, ale rynek nie jest pewien, co zrobić z nimi w najbliższym czasie, gdyż partie głównego nurtu nadal mają solidną większość, a ugrupowania eurosceptyczne nie utworzą szerszych sojuszy. Zyskaliśmy jedynie zapewnienie, że szum dobiegający z unijnego parlamentu będzie dużo bardziej zróżnicowany i interesujący, a sceptycy z opozycji będą dużo bardziej krytycznie analizować decyzje głównych partii.

Kolejne kroki, jakie rysują się przed nami pod względem politycznym, to kwestia tego, w jakim zakresie trzon unii będzie angażować się w projekt europejski, skoro Alternatywa dla Niemiec (AfD) osiągnęła dobry rezultat (i to w Niemczech, które mają tak długą historię głosowania na partie głównego nurtu i ciągle uciekają przed swoim historycznym cieniem). Ugrupowanie to pojawiło się znikąd, by zdobyć 7 proc. głosów, podczas gdy w czasie ostatnich wyborów powszechnych w Niemczech znalazło się tuż poniżej progu wyborczego. Wyniki Marine Le Pen we Francji i Grillo we Włoszech również należy ze sobą porównać i skontrastować – Le Pen uzyskała najlepszy wynik dla pojedynczej partii w tym kraju, natomiast poparcie dla Grillo nieco zmalało, a przyćmiło go centrolewicowe ugrupowanie premiera Renzi’ego.

Do następnych unijnych wyborów jeszcze długie pięć lat, więc teraz pozostaje pytanie, jaką rolę kwestia europejska będzie odgrywać w kolejnych wyborach w poszczególnych krajach. Tymczasem na rynkach finansowych będziemy obserwować zdolność i gotowość Europejskiego Banku Centralnego do działania oraz to, czy spready państw peryferyjnych strefy euro będą w dalszym ciągu spadać, czy też w tej konkretnej inwestycji najlepsze rezultaty już za nami.

W przypadku EUR/USD inwestorzy nie są pewni, co zrobić z wynikami wyborów do Parlamentu Europejskiego. Ponieważ jednak w ostatnim czasie wspólną walutę tak intensywnie sprzedawano, pierwszą reakcją może być pewna konsolidacja, gdyż po wyborach nie widać bezpośrednich zagrożeń dla egzystencji instytucji europejskich, a spready obligacji państw peryferyjnych po wyborach znacznie zmalały. Pierwsze ważniejsze strefy sporne to 200-dniowa średnia krocząca (w okolicach 1,3635), a następnie obszar 1,3700/50.

Wybory na Ukrainie

Rubel umacnia się do najwyższych poziomów od stycznia po wyborach na Ukrainie, gdzie po przytłaczającym zwycięstwie Petro Poroszenko zyskał solidny mandat polityczny. W piątek prezydent Rosji Władimir Putin dał do zrozumienia, że będzie skłonny pracować nad rozwiązaniem sytuacji na Ukrainie z każdym, kto wygra wybory. W reakcji na te informacje cena ropy naftowej nieco spadła, ale wciąż jest wysoka w stosunku do ostatnich tygodni i miesięcy. Notowania amerykańskich kontraktów terminowych dochodzą do nowych maksimów. Taki układ sprzyja dolarowi kanadyjskiemu – kurs USD/CAD spadł dużo poniżej poziomu 1,0900.

>>> Polecamy: Słabsze od prognozowanych dane na temat wysokości indeksu instytutu Ifo

Co dalej?

Dziś w Wielkiej Brytanii jest dzień wolny od pracy, a w Stanach Zjednoczonych Memorial Day, który tradycyjnie wyznacza w USA początek lata (amerykańskie dzieci mają około trzech miesięcy wakacji). W kalendarzu ekonomicznym na ten tydzień zaplanowano bardzo niewiele wydarzeń, które mogłyby przyciągnąć uwagę inwestorów, gdyż przed ważnym wydarzeniem w przyszłym tygodniu USA opublikują raczej mniej istotne statystyki. Wyjątkiem są może informacje o dynamice inflacji PCE, które poznamy w piątek. W Europie najważniejsze będzie posiedzenie EBC w przyszłym tygodniu. Japonia w ciągu najbliższych kilku dni opublikuje dużo danych; nadal trwa analizowanie i dyskontowanie skutków kwietniowej podwyżki podatku VAT.

Akcje amerykańskie (a przynajmniej indeks S&P500) oraz niemiecki DAX notują rekordy wszechczasów. W przypadku drugiego z tych indeksów powodem jest zapewne fakt, że wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego nie są na razie postrzegane jako zapowiedź większych problemów. Zatem rynek nadal cieszy się „ponczem” z banków centralnych i oddaje się inwestowaniu w ramach strategii carry trade. To sprzyja sprzedawaniu jena i kupowaniu walut rynków wschodzących, dopóki utrzymuje się obecna sytuacja. Jednak rajd na rynkach wschodzących jest już nieco przestarzały. Jeśli oprocentowanie długoterminowe w USA zacznie teraz rosnąć, pojawi się presja płynnościowa na wspomniane pozycje w walutach rynków wschodzących.

Najważniejsze dane ekonomiczne

  • Nowa Zelandia – Bilans handlowy w kwietniu wyniósł +534 mln wobec przewidywanych plus 634 mln i plus 935 mln w marcu.
  • Niemcy – zaufanie konsumentów wg GfK na czerwiec nie zmieniło się i wyniosło 8,5 pkt., zgodnie z oczekiwaniami.

Główne nadchodzące wydarzenia ekonomiczne

  • Rynki w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii zamknięte – dzień wolny od pracy
  • Strefa euro – przemówienie prezesa EBC Mario Draghiego (08:00)
  • Strefa euro – przemówienie Constancio z EBC (08:30)
  • Strefa euro – przemówienie Coeure’a z EBC (11:00)
  • Japonia – zaufanie małych przedsiębiorstw w maju (05:00)

>>> Czytaj dalej: Dziś w Wielkiej Brytanii oraz w USA mamy dzień wolny od handlu. Zazwyczaj brak inwestorów z UK oraz zza oceanu powoduje zmniejszenie zmienności na rynku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj