Rosja nie wie, czy Ukraina przelała jakieś pieniądze za gaz. Czekają na 2 mld dol

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 maja 2014, 18:48
Zobowiązania uważa się za spełnione, gdy pieniądze zostaną zaksięgowane na koncie - powiedział Miedwiediew, który nie potwierdza spłaty przez Ukrainę 786 mln dol. dla Gazpromu.

Miedwiediew nazwał chamstwem sugestię Jaceniuka, że Ukraina zwróci cały dług za gaz, gdy tylko Rosja ustali niższą cenę.

Szef rosyjskiego rządu Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że „zobowiązania uważa się za spełnione nie wtedy, gdy wysyła się pieniądze, ale gdy zostaną one zaksięgowane na koncie”. Rosja nie wie, czy rzeczywiście Ukraina przelała jakiekolwiek pieniądze za gaz. Mówił o tym wcześniej ukraiński premier Arsenij Jaceniuk.

Według źródeł ukraińskich, Kijów przelał na konto Gazpromu 786 mln dol. Strona rosyjska będzie mogła potwierdzić tę informację dopiero w poniedziałek. Podczas ubiegłotygodniowych negocjacji gazowych z udziałem przedstawicieli Rosji, Ukrainy i Unii Europejskiej uzgodniono, że Moskwa odstąpi od systemu przedpłat w rozliczeniach z Kijowem, gdy na konto Gazpromu do 30 maja wpłyną co najmniej 2 miliardy dolarów. 

>>> Ukraina spłaciła część długu za dostawy rosyjskiego gazu ziemnego. To 786 milionów dolarów za gaz dostarczony w lutym i marcu bieżącego roku. Ukraina spłaciła część rosyjskiego długu za gaz

Miedwiediew: Sugestie Jaceniuka to "chamstwo"

W opinii Dmitrija Miedwiediewa, jeśli Ukraina nie przelała całej wymaganej kwoty, a jedynie zapowiadane przez Arsenija Jaceniuka 786 milionów dolarów, to i tak Rosja jest gotowa rozmawiać o  złagodzeniu stanowiska w sprawie przedpłat. Miedwiediew nazwał chamstwem ostatnie wypowiedzi Jaceniuka, który sugerował, że Ukraina zwróci cały dług za dostawy gazu, gdy tylko Rosja ustali nową, niższa cenę.

W czerwcu dług Ukrainy wobec Gazpromu wyniesie 5,2 miliarda dolarów. W połowie maja Moskwa zapowiedziała, że przechodzi w rozliczeniach z Ukrainą na system przedpłat. Jeśli do 2 czerwca Kijów nie wpłaci wskazanej przez Gazprom kwoty, to już 3 czerwca Rosja wstrzyma dostawy błękitnego paliwa dla Ukrainy.

>>> Putin ma sen o Krymie na wzór sukcesu Singapuru. Jego narzucenie mieszkańcom Krymu spowodowało do tej pory ucieczkę banków, utratę oszczędności i zamknięcie McDonaldów. Plany jednak są wielkie. Putin śni o drugim Singapurze, a Krym traci banki i hamburgery

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj