Oficjalnego, ponieważ wcześniejsze dane z poszczególnych krajów wskazywały na możliwe rozczarowanie. W związku z tym inwestorzy nie przejęli się już zbytnio niskim odczytem, a euro nawet po nim zyskiwało. Kolejny dzień utrzymujemy się powyżej wsparcia na 1,36 na EUR/USD i wydaje się, że do decyzji EBC i przede wszystkim do konferencji Mario Draghiego, sytuacja pozostanie nierozstrzygnięta.

W chwili obecnej EUR/USD jest dość wyprzedany, dlatego pozycje krótkie nie są już atrakcyjne, ale warto poczekać do czwartkowej sesji z graniem „pod korektę”. Rynek obstawia cięcie stóp procentowych i działania mające na celu pobudzenie akcji kredytowej do przedsiębiorstw (np. przez LTRO). Każdy krok więcej może rozstrzygnąć los euro na kolejne miesiące i definitywnie rozpocząć trend spadkowy. Bez dodatkowych działań kurs EUR/USD wcale nie jest skazany na gwałtowne spadki – po prostu inwestorzy mieli już czas wycenić wspomniane wcześniej potencjalne działania.

Złoty osłabia się dziś w stosunku do euro i franka głównie za sprawą korekty na EUR/USD. Jeśli chodzi o EUR/PLN to najprawdopodobniej nadal będziemy pozostawać w okolicy 4,15; natomiast cały czas istnieje szansa na to, żeby płacić za franka 3,35-3,36 zł. Chwilowo oddala się perspektywa ataku USD/PLN na poziom 3,07 i ponownie wracamy poniżej 3,05. Złoty pozostaje zatem całkiem mocny patrząc na szeroki rynek w szerszej perspektywie i co więcej, na razie nie ma większych powodów aby taka sytuacja się zmieniła.