Na Tel Awiw spadł deszcz rakiet

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 lipca 2014, 21:01
Panorama Tel Awiwu
Panorama Tel Awiwu/ShutterStock
Grad rakiet spadł wieczorem na izraelskie miasta - najwięcej na Tel Awiw. Palestyński Hamas zapowiedział, że o 20:00 polskiego czasu wypuści na miasto ogromną liczbę pocisków.

Przez pół godziny syreny alarmowe rozlegały się w kilkunastu miastach, m.in. w Jerozolimie, Aszkelonie, Petah Tikva, Szoam i Lod, Ramla i Ness Ziona.

W samym Tel Awiwie syreny słychać było dwukrotnie. Hamas twierdzi, że wypuścił w kierunku miasta 10 rakiet, choć izraelskie media mówią o co najwyżej ośmiu pociskach. Co najmniej 3 z nich zostały przechwycone przez system Żelazna Kopuła, inne spadły w niezabudowanym terenie.

Część osób pochowała się w schronach, choć media informowały, że niektórzy mieszkańcy mimo ostrzeżeń spokojnie spacerowali bulwarami nad brzegiem morza. Nie ma informacji o ofiarach, choć służby medyczne musiały udzielić pomocy kilkunastu osobom, które doznały szoku.

Po około pół godzinie na ulice Tel Awiwu znów wróciło normalne życie. Wiadomo już, że był to największy atak na Tel Awiw od czasu wojny z 1948 roku, kiedy miasto zbombardowały egipskie samoloty.

W tym samym czasie na ulicach miasta Gaza ludzie wyszli na ulice i cieszyli się z ataku na Tel Awiw. Nad miastem widać było sztuczne ognie.

W czasie, gdy Hamas odpalał rakiety, izraelska armia rozpoczęła kolejne naloty na Gazę. Prawdopodobnie myśliwce chciały uderzyć w miejsca, skąd islamiści strzelali pociskami. W wieczornych nalotach izraelskiej armii zginęło 10 Palestyńczyków - poinformowały źródła palestyńskie.

Od wtorku izraelska armia prowadzi operację „Obronny Brzeg”. W odpowiedzi na wcześniejszy ostrzał z terenów palestyńskich, myśliwce dokonały już ponad 1100 nalotów na cele Hamasu w Gazie. Dotąd w atakach zginęło 128 osób. Od tego czasu palestyńskie rakiety systematycznie spadają na izraelskie miasta, a armia szacuje, że Hamas wystrzelił już ponad 600 rakiet. Spora część z nich jest przechwytywana przez system Żelazna Kopuła.

Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała dzisiaj do natychmiastowego zawieszenia broni, ale rozejm wydaje się odległy. Zarówno Izrael i Hamas zapowiadają walkę do zwycięstwa, a izraelski minister spraw zagranicznych zapowiedział, że jutro ma zapaść decyzja o interwencji lądowej w Gazie.

Jutro w Wiedniu sprawę konfliktu w Gazie mają omawiać ministrowie spraw zagranicznych Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec. Z kolei w poniedziałek sytuacją w Gazie ma się zająć Liga Arabska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj