Nie pracują, nie uczą się, wegetują. Pokolenie NEET-sów rządzi Europą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 sierpnia 2014, 06:07
Liczba osób bezrobotnych i nieuczących się w UE
Liczba osób bezrobotnych i nieuczących się w UE/Media
Nie pracują, nie uczą się oraz nie szukają sposobów, by zmienić swoją sytuację życiową. To młodzi Europejczycy, nazywani pokoleniem NEET-sów, (z ang.: not in employment, education or training).

Jednym z głównych problemów UE od wielu lat pozostaje bezrobocie. W dyskusjach na temat braku pracy dla młodych pojawia się często kwestia rosnącej ilości bardzo dobrze wykształconych młodych osób, które nie mogą znaleźć żadnego płatnego zajęcia. Dywagacje na ten temat oraz unijne pomysły na przeciwdziałanie bezrobociu nie uwzględniają jednak NEET-sów.

Bo co zrobić z młodymi osobami, które nie tyle nie mogą znaleźć pracy, co nie chcą? Jak wdrożyć na rynek pracy nastolatki, które nie chcą się uczyć i nie wykazują żadnej inicjatywy? NEET-sy są grupą, która kosztuje budżety państw po kilka miliardów euro.

Liczba osób bez jakiegokolwiek zajęcia regularnie zwiększa się, zarówno w Polsce, jak również w całej UE. W całej UE wzrosła z 13 proc. w 2008 roku (czyli od wybuchu kryzysu finansowego) do 15,9 proc. w 2013 (osoby w wieku 15-29 lat). Ich liczba rośnie również w Polsce. Od 2008 liczba NEET-sów wzrosła z 12,7 do 16,2 proc. Wartości dla Polski były zbliżone do unijnej średniej w całym analizowanym okresie.

Sytuacja młodych osób jest zdecydowanie najgorsza w krajach Europy Południowej. Na czele niechlubnego rankingu za 2013 rok znalazła się Grecja. Liczba osób bez jakiegokolwiek zajęcia zwiększyła się tam w ciągu 5 lat niemal dwukrotnie (z 15 do 28,9 proc.). Następne w zestawieniu za 2013 rok były Włochy (26 proc.), Bułgaria (25,7 proc.) oraz Hiszpania (22,5 proc.). W przypadku tych państw wzrost nie był tak wyraźny jak w przypadku Grecji, jednakże tutaj także występuje trend wzrostowy.

Wśród państw o niewielkim odsetku osób niepracujących i nieuczących się w 2013 roku są Holandia (7,1 proc.), Luksemburg (7,2 proc.), Dania (7,5 proc.) i Szwecja (7,9 proc.).

Warto zaznaczyć, że w 2008 roku odsetek NEET-sów w żadnym kraju nie przekroczył 20 proc. W 2013 roku takich państw było już 5.

UE prowadzi szereg działań zmierzających w kierunku zwiększenia zatrudnienia oraz aktywacji młodych osób. Jeden z ostatnich pomysłów miałby polegać na zobowiązaniu państw członkowskich do zaoferowania pracy lub praktyki zawodowej młodym osobom, w okresie do 4 miesięcy od ukończenia przez nie edukacji. Problem polega na tym, że NEET-sy nie chodzą do szkoły.

Nie wszędzie w Europie polscy pracownicy są niedoceniani. Zobacz tutaj, w którym państwie jesteśmy niezbędni dla rynku pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj