Słaby rubel zatapia rosyjski biznes. Biura podróży padają jedno po drugim

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 sierpnia 2014, 13:10
plaża, morze, wakacje
plaża, morze, wakacje/ShutterStock
Czarne lato dla rosyjskich biur turystycznych. Kolejne w ostatnich tygodniach biuro podróży - IntAer - ogłosiło upadłość. Spowodowane jest to słabością rodzimej waluty.

Firma, istniejąca od 1992 roku, znajdowała się w drugiej dziesiątce największych rosyjskich tour-operatorów. Za granicą przebywa kilkuset klientów tego biura. IntAer wysyłał swoich klientów na wypoczynek między innymi do Włoch, Hiszpanii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Indii, czy Sri Lanki.

Wczoraj rosyjskie media informowały o upadku biura Labirynt. Ono poza granicami Rosji - głównie w Turcji - zostawiło blisko 30 tysięcy osób. Część z nich wraca na swój koszt do kraju, część czeka na pomoc funduszu gwarancyjnego. Ściąganie turystów do kraju może potrwać jeszcze kilka dni.

W ostatnich tygodniach wiele rosyjskich biur podróży było zmuszonych ogłosić upadłość, w tym dwa z Petersburga - znana jeszcze w czasach ZSRR Newa oraz Ekspo-Tur, a także moskiewska Róża Wiatrów-Świat.

Organizatorzy wycieczek tłumaczą swoje kłopoty słabnącym rublem. Wraz z coraz niższą wartością krajowej waluty, coraz więcej Rosjan rezygnuje z zagranicznych wyjazdów, których koszt jest coraz wyższy.

>>> Czytaj też: Nawet kilkanaście tysięcy złotych za tygodniowy urlop w Europie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: turystyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj