Rosjanie mają problemy z dotarciem na Krym

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 sierpnia 2014, 04:25
Jaskółcze Gniazdo na Krymie
Jaskółcze Gniazdo na Krymie/ShutterStock
Rosyjscy turyści jadący na odpoczynek na Krym muszą liczyć się ze sporymi trudnościami. Powód - omijanie terytorium Ukrainy przez rosyjskie pociągi i samochody.

Rosja po aneksji Krymu postanowiła utrzymać popularność półwyspu jako miejsce wypoczynku. Dlatego zorganizowała tanie loty. Duże problemy mają jednak turyści zmotoryzowani. Aby przedostać się z lądowej części Rosji na Krym muszą promem pokonać Cieśninę Kerczeńską.

Promy nie nadążają jednak z przewozami. Wczoraj w kolejce stało 2700 aut. Oczekiwanie na przeprawę zajmowało około 40 godzin. Ludzie marnują więc cenne dni swojego urlopu na stanie w kolejkach. Żeby poprawić sytuację przekazano na potrzeby przeprawy samochodowej prom kolejowy. To z kolei odbiło się na komforcie podróży koleją. Teraz pasażerowie jadący pociągiem z Moskwy do Symferopola muszą na przeprawie wysiadać z wagonów i pieszo iść na prom, a następnie już na półwyspie ponownie wsiadać do pociągów. Rosyjskie ministerstwo transportu chce nawet wypożyczyć w Turkmenistanie promy do przewozu pasażerów na Krym.

>>> Czytaj też: Co Polska eksportuje do Rosji? Zobacz szczegółowe dane

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj