Ryczko: Złoty względnie stabilny, rynek czeka na dane dot. CPI

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 sierpnia 2014, 08:45
Konrad Ryczko, DM BOŚ
Konrad Ryczko, DM BOŚ/Forsal.pl
Wtorkowy, poranny handel na rynku złotego przynosi próbę dalszego wzrostu polskiej waluty po weekendzie.

Złoty wyceniany jest przez inwestorów następująco: 4,1915 PLN za euro, 3,1355 PLN PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4530 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu wynoszą 3,346% w przypadku obligacji 10-letnich.

Początek tygodnia wypadł, zgodnie z wcześniejszymi założeniami, względnie pozytywnie dla polskich aktywów. Obserwowaliśmy wzrost na WGPW oraz lekki spadek rentowności polskiego długu (o 8 pb.). Zwyżka wyceny polskiego długu stanowiła również dodatkowy powód do rozegrania mocniejszego złotego. Po mocniejszym otwarciu można było jednak zauważyć próbę powrotu do 4,20 PLN za euro, co wskazuje, iż ryzyko geo-polityczne w regionie w dalszym ciągu jest obecne w świadomości inwestorów. Ostatecznie jednak popytowi na PLN udało się wykreować świece dziennie blisko punktów otwarcia. Lekkie umocnienie PLN ma związek z ograniczeniem prawdopodobieństwa interwencji Rosji na Ukrainie, chociaż NATO w dalszym ciągu określa ten scenariusz jako „wysoce prawdopodobny”. Wraz ze zbliżaniem się do środy w inwestycjach na PLN należy brać pod uwagę jeszcze jeden czynnik – odczyt inflacji za lipiec, gdzie rynek spodziewa się, iż z uwagi na wpływ wydarzeń na wschodzie otrzymamy wskazania potwierdzające scenariusz deflacji w polskiej gospodarce. Taki odczyt istotnie zwiększałby prawdopodobieństwo obniżek stóp przez RPP i w konsekwencji podtrzymywał presję podażową na polskiej walucie.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych publikacji makroekonomicznych z Polski. Inwestorzy na krajowej walucie w dalszym ciągu skupiać się będą na wydarzeniach na wschodzie, czekając na kluczowe figury makro z Polski publikowane w środę (CPI) i czwartek (wst. PKB za II kw.).

Z rynkowego punktu widzenia w dalszym ciągu bardziej prawdopodobnym wydaje się próba rozegrania mocniejszego złotego m.in. pod kontynuację odbicia na rosyjskim rublu oraz eurodolarze. Skala tego ruchu pozostanie jednak ograniczona z uwagi zarówno na lokalne (stopy oraz dane fundamentalne) czynnik jak i sytuację geo-polityczną w regionie. Ponownie wsparcia wypadają w okolicach 4,170-4,18 PLN za euro, 3,1050 PLN wobec USD oraz 3,43-3,44 PLN względem CHF. Kluczowe opory znajdują się w okolicach ostatnich szczytów na parach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj