Ryczko: Złoty w dół po zapowiedziach rządu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
28 sierpnia 2014, 10:15
Konrad Ryczko, DM BOŚ
Konrad Ryczko, DM BOŚ/Forsal.pl
Czwartkowy, poranny handel na rynku złotego przynosi próbę dalszego osłabienia polskiej waluty.

Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,1990 PLN za euro, 3,1767 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4780 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu wynoszą 3,068% w przypadku papierów 10-letnich.

Ostatnie kilkanaście godzin handlu na złotym przyniosło zauważalne osłabienie polskiej waluty, gdzie ponownie obserwujemy test niedawnych maksimów na parze CHF/PLN (3,4780 PLN). Co ciekawe ruch deprecjacyjny na PLN miał miejsce podczas gdy pozostałe składowe koszyka CEE pozostawały stabilne, a nawet lekko umacniały się (HUF, CZK). Domniemywać zatem można, iż spadek wyceny złotego miał związek z wydarzeniami w polskim sejmie, gdzie Premier zapowiedział zmiany waloryzacji rent i emerytur oraz dodatkowe ulgi na dzieci. Dość nerwową reakcję na rynku tłumaczyć należy obawami czy tzw. „kiełbasa wyborcza” nie spowoduje pogorszenia sytuacji finansów Państwa – stąd m.in. szybka reakcja Ministra finansów M. Szczurka, który stwierdził, że deficyt finansów publicznych w 2015r. nie przekroczy 3,00% (a koszty wspomnianych propozycji nie przekroczą 2,5 mld PLN). Równocześnie dość wyraźny spadek wyceny PLN wobec CHF należy dodatkowo tłumaczyć zachowaniem EUR/CHF, który spadł w trakcie wczorajszej sesji do okolic 1,2060 CHF. Dalsze mocne spadki na tej parze wydają się jednak ograniczone z uwagi na utrzymanie cap’a (1,20 CHF) ze strony SNB i potencjalne interwencje rynkowe. W szerszym ujęciu wczorajsze osłabienie PLN ma jednak głównie charakter wewnętrzny i sygnalizuje, iż inwestorzy zagraniczni boją się pogorszenia sytuacji finansowej państwa przed zbliżającymi się wyborami.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest bardziej znaczących publikacji makroekonomicznych z Polski. Krajowi inwestorzy pozostaną pod wpływem wydarzeń na szerokim rynku (kontynuacja odbicia na EUR/USD) oraz tamtejszych publikacji fundamentalnych (m.in. rew. PKB za II kw. w USA). Dodatkowo tradycyjnie warto śledzić sytuację na wschodzie.

Z rynkowego punktu widzenia obserwujemy kontynuację trendu wzrostowego na USD/PLN, do którego dołącza również zestawienie CHF/PLN. W konsekwencji wydaje się, iż kwestią czasu jest podejście EUR/PLN pod zakres 4,22 PLN. Polska waluta prezentuje się niezwykle słabo na tle koszyka CEE oraz pozostałych walut regionu. W ciągu ostatniego tygodnia złoty stracił prawie 0,8% podczas gdy pozostałe ww. składowe zanotowały wzrosty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj