Lot Szojgu zauważyły rosyjskie media. W maju podobną przygodę miał wicepremier Rogozin

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 sierpnia 2014, 20:20
Najważniejsze media Rosji napisały o zatrzymaniu samolotu z ministrem Szojgu. W maju podobny problem z przelotem nad Ukrainą miał wicepremier Rogozin. Skomentował na Twitterze, że następnym razem poleci bombowcem.

Samolot Tu-154 z wracającym ze Słowacji do Moskwy ministrem Szojgu nie dostał - z powodów formalnych - zezwolenia na przelot nad Polską. Strona polska tłumaczyła, że lot z Moskwy do Bratysławy był realizowany jako cywilny. Z kolei lot z Bratysławy do Moskwy został zgłoszony jako wojskowy, a to wymagało zgłoszenia przynajmniej na 7 dni przed wylotem. Po zmianie statusu lotu strona polska wydała niezbędne pozwolenie.

Ponieważ sprawa przelotu ministra została dosyć szybko wyjaśniona, rosyjskie agencja prasowe, stacje telewizyjne i radiowe oraz portale internetowe ograniczyły się do podania samej informacji unikając na razie jej skomentowania.

W maju podobny incydent był z samolotem rosyjskiego wicepremiera Dmitrija Rogozina, który po wizycie w Mołdawii nie uzyskał zgody na przelot przez terytorium Ukrainy i Rumunii. W rezultacie rosyjski wicepremier powrócił do Moskwy zwykłym samolotem rejsowym. Potem napisał na Twitterze, że następnym razem poleci bombowcem Tu-160.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj