Sierakowska: Wzrostowy początek tygodnia na rynku miedzi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 września 2014, 11:57
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
W piątek notowania indeksu CRB po raz kolejny zniżkowały – tym razem spadek wyniósł 0,21% i doprowadził notowania tego indeksu do poziomu 288,02 pkt. Zniżka ta była przede wszystkim rezultatem przeceny surowców energetycznych, a także większości zbóż.

Wątły popyt na paliwa w Chinach

W piątek cena amerykańskiej ropy naftowej WTI spadła o ponad 1,2%, a dzisiejsza sesja na tym rynku również rozpoczęła się od spadku – obecnie już o ponad 1%. Tym samym, notowania ropy WTI po raz kolejny zbliżyły się do ważnego technicznego poziomu wsparcia w okolicach 92,60-92,80 USD za baryłkę i obecnie ta bariera jest testowana przez stronę podażową.

Dzisiaj rano uwagę inwestorów na rynku ropy naftowej przyciągnęły dane z Chin. Opublikowane zostały bowiem informacje na temat handlu zagranicznego w Państwie Środka. Są one ważne na rynkach wielu surowców z jednej prostej przyczyny: Chiny znajdują się w czołówce importerów i konsumentów większości surowców i towarów na świecie.

Według dzisiejszych danych, w sierpniu Chiny importowały średnio 5,93 mln baryłek ropy naftowej dziennie. Jest to nieco mniej niż wyniósł średni lipcowy import (6,03 mln baryłek). Bieżące liczby są lepsze niż ubiegłoroczny import ropy naftowej do Chin, który w pierwszych ośmiu miesiącach 2013 r. znalazł się na średnim poziomie 5,58 mln baryłek dziennie.

Chociaż powyższe informacje wydają się optymistyczne, to warto wspomnieć, że jednocześnie w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku import paliw do Chin okazał się znacząco niższy niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. To oznacza, że do wcześniejszych prognoz dotyczących tegorocznego popytu na paliwa w Chinach należy podchodzić z ostrożnością.

Cena miedzi w górę po danych z Chin

Z kolei na rynku miedzi dane dotyczące handlu zagranicznego Chin wywołały zupełnie inną reakcję. Jak podano w dzisiejszych wyliczeniach, w sierpniu import miedzi do Państwa Środka wyniósł 340 tysięcy ton, a więc tyle, co w lipcu br.

Chociaż dynamika wzrostu nie zachwyciła, to została ona odebrana przez rynek jako pozytywny znak. Spekulacje dotyczące niewłaściwego wykorzystywania miedzi jako zabezpieczenia finansowych transakcji oraz utrudnienia w uzyskaniu finansowania przez mniejsze chińskie przedsiębiorstwa wywołały bowiem uzasadnione obawy o wielkość importu miedzi do Chin.

Fakt, że import pozostał na stabilnym poziomie, może świadczyć o tym, że istnieje spory popyt na miedź w Chinach ze strony samego przemysłu, a nie ze strony podmiotów wykorzystujących ten metal jako zabezpieczenie zaciąganych kredytów.

W rezultacie, notowania miedzi w USA dzisiaj rano znacząco wzrosły, docierając z powrotem do okolic 3,20 USD za funt, a więc do najwyższego poziomu od niemal dwóch tygodni. Obecnie najbliższym poziomem technicznego oporu jest rejon 3,22 USD za funt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj