Słowacja nadal dostaje tylko połowę zakontraktowanego gazu z Rosji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 października 2014, 19:03
Słowacja drugi dzień z rzędu otrzymuje o połowę mniej gazu niż to wynika z kontraktu z Rosją. Premier Robert Fico poinformował, że słowacka firma dystrybucyjna SPP podpisała prewencyjnie umowy na dostawy surowca z innych źródeł. Jak długo Bratysława poradzi sobie bez gazu z Rosji?

Słowacja drugi dzień z rzędu otrzymuje o połowę mniej gazu niż to wynika z kontraktu z Rosją. Premier Robert Fico poinformował, że firma dystrybucyjna SPP (Slovensky plynarensky priemysel) podpisała umowy na dostawy surowca z innych źródeł. To- według niego- działania prewencyjne.

Słowacja, która jest prawie całkowicie zależna jeśli chodzi o dostawy gazu od Rosji, została najbardziej poszkodowana w 2009 roku, gdy Rosja odcięła dostawy gazu do Europy przez Ukrainę. Obecnie, jeśli zajdzie taka potrzeba- może otrzymywać też gaz z Zachodu. 

>>> Czytaj też: USA największą naftową potęgą na świecie. Rosja straci swoje geopolityczne znaczenie

Premier Robert Fico oświadczył, że Słowacja w przypadku braku gazu z Rosji, jest w stania poradzić sobie przez pół roku. Kraj ten nadal dostarcza też surowiec na Ukrainę. 

>>> Czytaj też: Putin o sankcjach Zachodu: "To kompletna głupota"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj