Boom na brytyjskim rynku nieruchomości. Londyn najdroższym miastem do życia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 października 2014, 04:01
Londyn zyskał właśnie miano najdroższego miasta do życia i pracy – wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Savills.

Do tej pory przez 5 lat najdroższym miastem był Hongkong, ale sytuację tę zmienił boom na brytyjskim rynku nieruchomości. Winne są rosnące ceny domów, mieszkań oraz biur. Na kolejnych dwóch miejscach znaleźć można Nowy Jork i Paryż. W każdym z tych czterech miast roczny koszt wynajmu mieszkania i biura dla przeciętnego pracownika przekracza 100 tys. dolarów (równowartość 330 tys. zł).

W Londynie sięgnął on poziomu 120,6 tys. dolarów. Względem wyniku z 2008 roku oznacza to wzrost o prawie 40%, a względem ostatniego badania o 10,6%. Powodem są rosnące ceny domów (18,4% w ostatnim roku) i powierzchni biurowych (9% r/r) oraz umacniający się funt szterling względem dolara (za punkt odniesienia autorzy raportu przyjęli kwoty przeliczone na amerykańską walutę). W efekcie koszty mieszkania i pracy w Londynie są dwukrotnie wyższe niż w Sydney i aż czterokrotnie wyższe niż w Rio de Janeiro – wynika z szacunków firmy Savills. Na tym tle Warszawa pozostaje daleko w tyle. Dla przykładu koszt wynajęcia 1 m kw. wysokiej klasy powierzchni biurowej kosztuje nad Wisłą 398 dolarów rocznie, to nad Tamizą aż 1873 – wynika z danych firmy Knight Frank. Analitycy obawiają się, że szybko rosnące koszty mieszkania i pracy w Londynie mogą się odbić negatywnie na atrakcyjności tej lokalizacji w oczach międzynarodowych korporacji.

Zupełnie odwrotna sytuacja ma miejsce w Hongkongu. Tam mamy do czynienia z malejącymi cenami nieruchomości oraz osłabiającą się walutą. Na terenie tego specjalnego regionu administracyjnego w ciągu pierwszego półrocza br. doszło do spadku cen nieruchomości o 5,6%. Po uwzględnieniu osłabienia się hongkońskiej waluty względem amerykańskiej spadek sięga już 11,2%. W efekcie przeciętny koszt mieszkania i pracy w Hongkongu został oszacowany przez Savills na 116 tys. dolarów rocznie w przeliczenia na jednego pracownika zajmując drugie miejsce w zestawieniu. Pomimo spadku warto przypomnieć, że to terytorium zależne Chin jest wciąż najdroższym z badanych miast pod względem kosztu zakupu domu. Tego rodzaju nieruchomości są w Hongkongu o 40% droższe niż w Londynie, choć trzeba przyznać, że różnica ta topnieje.

>>> Czytaj też: Rynek biurowy w Warszawie: wskaźnik pustostanów jest najwyższy od 10 lat

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Lion's House
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj