Sportowa kamerka winna obrażeniom Michaela Schumachera? Akcje GoPro spadają ostro w dół

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 października 2014, 19:55
GoPro
GoPro/Media
Akcje amerykańskiej firmy GoPro spadły o 10,5 procent po informacjach jakoby zamontowana w kasku Michaela Schumachera kamerka sportowa była jedną z głównych przyczyn odniesionych przez sportowca obrażeń

Dziś rano serwis Eurosport poinformował o nowym tropie w śledztwie dotyczącym narciarskiego wypadku Michaela Schumachera, do którego doszło w grudniu 2013 r. Zdaniem śledczych jeden z najsłynniejszych kierowców w historii Formuły 1 mógł uniknąć tak poważnych obrażeń, gdyby do jego kasku nie była przymocowana sportowa kamera. Przypomnijmy, że w wyniku wypadku Schumacher doznał poważnego urazu mózgu.

>>> Czytaj też: Jeden z największych projektów naftowych w historii spektakularną porażką?

Francuscy śledczy podejrzewają, że przymocowana do kasku kamera zadziałała niczym młotek. - Kask był całkiem rozbity, rozpadł się co najmniej na dwie części - takie oświadczenie jednego ze śledczych przedostało się do francuskich mediów.

Na doniesienia francuskich mediów natychmiast zareagowała amerykańska giełda. W poniedziałek rano akcje amerykańskiej firmy GoPro, najpopularniejszego na świecie producenta kamer sportowych, spadły aż o 10,5 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj