Litwa przygotowuje się na atak "zielonych ludzików". Stworzy siły szybkiego reagowania

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 października 2014, 09:20
Helikoptery NATO
Helikoptery NATO/ShutterStock
2,5 tysiąca żołnierzy wejdzie w skład dwóch litewskich batalionów, które mają być odpowiedzią Wilna na ewentualne ataki i prowokacje ze strony grup zbrojnych w nieoznakowanych mundurach - tzw. "zielonych ludzików" Kremla.

W ciągu najbliższych tygodni Litwa utworzy siły szybkiego reagowania składające się z dwóch batalionów. Pierwszy z nich ma być gotowy do działań operacyjnych w ciągu 2 godzin od ogłoszenia alarmu, drugi - w ciągu doby.

- Podburzanie mniejszości narodowych, prowokacje, ataki grup zbrojnych w nieoznakowanych mundurach, przenikanie obcych żołnierzy przez granicę, łamanie wojskowych procedur, niepokoje w krajach zachodnich - cytowany przez "Gazetę Wyborczą" generał Jonas Vytuatas Zukas, dowódca Sił Obrony Litwy, wymienia potencjalne zagrożenia, z którymi będą mierzyć się siły szybkiego reagowania.

>>> Czytaj też: Tania ropa pogrzebała ZSRR. Teraz zatopi Rosję Putina?

Litwa zapowiada, że bataliony osiągną gotowość operacyjną do 1 listopada. Obydwie jednostki liczyć będą w sumie po 800 żołnierzy. Jednostki bojowe otrzymają dodatkowe wsparcie od sił powietrznych i jednostek specjalnych oraz logistyczne. W cały projekt zaangażowanych będzie w sumie 2,5 tysiąca żołnierzy.

>>> Czytaj więcej w "Gazecie Wyborczej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj