Inżynierowie wśród najskuteczniejszych prezesów świata. Ranking otwiera szef Amazona

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 listopada 2014, 09:40
Po czym rozpoznać najlepszego prezesa świata? W rankingu Harvard Business Review wygrywa szef i założyciel Amazona. Jaki jest klucz do sukcesu? Droga na szczyt jest otwarta dla… inżynierów.

Harvardzki miesięcznik postanowił podejść do sprawy metodycznie i oprzeć się jedynie na twardych danych, ignorując tak miękkie i trudno mierzalne zalety jak reputacja czy opinie innych. HBR zmierzył wzrost całkowitego zwrotu dla akcjonariuszy i kapitalizację rynkową firmy, które firmy osiągnęły pod rządami swoich szefów.

Pierwsze miejsce rankingu zajął Jeffrey Bezos, założyciel i szef Amazona. Za jego rządów całkowity zwrot dla akcjonariuszy wzrósł o … 15 189 proc., natomiast kapitalizacja rynkowa wzrosła aż o 140 mld dol. Amazon jest jednym z największych inwestorów zagranicznych w Polsce. W styczniu media donosiły o jego decyzji zainwestowania miliarda złotych w centra dystrybucyjne pod Wrocławiem i Poznaniem, które zatrudnią ok. 10 tys. ludzi. Kolejne hale staną w Czechach, miejsca pracy stracą jednak Niemcy.

>>> Czytaj też:  Absolwenci marzą, aby tu trafić. Oto najbardziej pożądani pracodawcy na świecie [GALERIA]

Najlepsi są efektywni długofalowo

Ranking skupił się na długoterminowych rezultatach aktualnych szefów spółek, którzy prowadzili firmę co najmniej przez ostatnie dwa lata. Jak pisze HBR, oceniani prezesi okazali się niebywale efektywni. Najlepsza pięćdziesiątka przyczyniła się do zwrotu dla akcjonariuszy sięgającego 1 350 proc. To przekłada się na roczną stopę zwrotu przekraczająca 26 proc.

Nie tylko polska gospodarka jest zmaskulinizowana. Wśród stu wyróżnionych szefów zachodnich firm znalazły się tylko dwie kobiety - Debra Cafaro ze spółki Ventas oraz Carol Meyrowitz z TJX. Co jeszcze wiadomo o najlepszych managerach na świecie? Ich średnia wieku to 59 lat, jedynie trzynastu z nich jest innej narodowości niż firma, którą kierują.

Gdzie jest klucz do sukcesu w zarządzaniu?

Droga na szczyt, która zapewnia miejsce w rankingu harwardzkiego miesięcznika, jest otwarta dla… inżynierów. 29 prezesów ukończyło studia MBA, czyli zarządzanie biznesem, natomiast ciekawostką jest, że 24 z nich ukończyło studia pierwszego lub drugiego stopnia na uczelni technicznej. Osiem osób może się pochwalić oboma dyplomami.

Co daje inżynierom taki atut w prowadzeniu przedsiębiorstwa? – Studiowanie kierunków ścisłych daje praktyczną, pragmatyczną orientację – powiedział cytowany w rankingu Nitin Nohria, dziekan Harvard Business School, który sam również jest inżynierem. – Inżynieria to nauka o tym, co działa i daje ci etos budowania rzeczy, które działają, czy są to maszyny, czy struktury organizacji. Inżynieria uczy również prób wykonywania zadań wydajnie, z wiarygodnym efektem i marginesem bezpieczeństwa. Skłania do myślenia o kosztach w stosunku do wykonawstwa. Te zasady mogą być niezmiernie ważne, gdy myśli się o organizacjach – podsumował.

>>> Czytaj też: Raport OECD miażdży Polskę: jakość pracy jest u nas bardzo niska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj