Białas: Euro marionetką w rękach Mario

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
4 grudnia 2014, 09:57
Konrad Białas, analityk TMS Brokers
Konrad Białas, analityk TMS Brokers/Media
Kontrast w sytuacji ekonomicznej między USA, strefą euro i Japonią jest coraz wyraźniejszy i znajduje odzwierciedlenie na rynku walutowym. USD/JPY stoi u progu 120, a EUR/USD zatrzymał spadki na 1,23. Dziś prezes ECB pokieruje losem euro.

To zawsze jest zastanawiające (a dziś kluczowe), czy nowe minima EUR/USD to skutek siły dolara, czy słabości euro? Ponieważ większość wczorajszych spadków dokonała się w czasie publikacji słabych odczytów PMI z Eurolandu, sugerowałoby to drugie i może być związane z wyprzedzającym pozycjonowaniem pod dzisiejsze posiedzenie ECB. Oczekiwania inwestorów co do decyzji banku centralnego zdają się być wysokie, mimo że konsensus (w tym także my) zakłada, że nie usłyszymy dziś zapowiedzi programu skupu obligacji skarbowych (QE). Rozdźwięk wynika z faktu, że skoro powszechnym przekonaniem jest, że ECB prędzej, czy później musi uruchomić QE, dla rynku walutowego wystarczy wzmianka, że bank centralny poczynił już stosowne kroki dla implementacji programu. To jeszcze nie będzie zapowiedź startu skupu obligacji (na to przyjdzie poczekać prawdopodobnie do stycznia), ale będzie wystarczającym katalizatorem dla pociągnięcia EUR/USD w dół gdzieś w stronę 1,2230 (techniczne wsparcie). Naturalnie prezes Draghi ma wszelkie argumenty, by uniknąć wzmianek na temat QE i ograniczyć się do stwierdzenia, że bank czeka na efekty już wdrożonych środków (skup ABS i listów zastawnych; pożyczki TLTRO – w tym wyczekiwanie na aukcję 11 grudnia). Przy takim scenariuszu euro może liczyć na wyraźne odreagowanie. Naszym zdaniem na obecnych poziomach ryzyko odbicia euro jest wysokie, ale jednocześnie uważamy, że każda fala wzrostowa EUR/USD powinna być krótkoterminowa i być wykorzystywana do odnowienia krótkich pozycji.

W obliczu dużego zainteresowania posiedzeniem ECB, pozostałe publikacje makro schodzą na drugi plan. Od Banku Anglii nie oczekuje się zmian w polityce pieniężnej i posiedzenie będzie neutralne dla funta. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych z USA powinna spaść do 295 tys. z 313 tys. tydzień wcześniej i może zyskać nieco uwagi w kontekście jutrzejszych danych o zatrudnieniu. Mimo to USD z silniejszą reakcją poczeka do jutra. Z Kanady poznamy Ivey PMI za listopad, który powinien wzrosnąć do 52,5 z 51,2. Dane makro mogą ponownie być wspierające dla CAD (choć może niekoniecznie drugorzędny Ivey PMI), szczególnie że chwilowo osłabł negatywny wpływ wahań ceny ropy naftowej. EUR/CAD i USD/CAD w najbliższych godzinach zdają się być obciążone wydarzeniami z Europy i USA i pozytywne nastawienie względem „loonie” lepiej wyrazić w innym crossie. W segmencie G10 ciekawą opcją może być AUD/CAD, gdzie Australijczyk ma wyraźne problemy z odzyskaniem równowagi po ostatniej wyprzedaży. Dzisiejsze lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej i bilansie handlowym z Australii tylko na chwilę wzmocniły walutę. Sytuacja na głównych crossach dla tych walut, tj. AUD/USD i USD/CAD, także wygląda na korzystniejszą pozycję Kanadyjczyka. Naszym zdaniem przy powrocie popytu na USD, CAD będzie bardziej odporny na osłabienie, niż AUD.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj