Jedlak: VAT nie do odliczenia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2014, 03:00
Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny Dziennika Gazety Prawnej, fot. Wojciech Górski
Krzysztof Jedlak, kierownik działu podatki, fot. Wojciech Górski/DGP
Kowalski ma firmę. Załóżmy, że potrzebuje komputera. Jeśli zamierza z niego korzystać zarówno „do celów działalności gospodarczej”, jak i innych (np. prywatnych, jak przeglądanie stron plotkarskich), będzie musiał policzyć proporcję między jednym i drugim użytkiem, np. 55 proc./45 proc.

I zastosować ją przy odliczaniu podatku – czyli potrąci sobie tylko 55 proc. daniny. Tak wynika z projektu zmian w ustawie o VAT. Jeśli działalność gospodarcza Kowalskiego obejmuje nie tylko tę opodatkowaną, ale i zwolnioną z podatku, w grę będzie wchodziła dodatkowa proporcja między nimi – tak jak i dziś (art. 90 ustawy).

Ale skupmy się na proponowanej zmianie. Zostawmy na boku osoby prawne – spółki, fundacje, gminy – które poza działalnością gospodarczą mogą prowadzić w określonym (wymiernym) rozmiarze także inną (np. statutową czy publiczną), a także na dość czytelnych zasadach udostępniać pracownikom mienie na ich osobiste potrzeby. Ale co z Kowalskim? Zgodnie z projektem nie będzie musiał liczyć i stosować proporcji tylko wówczas, jeśli kupi wspomniany komputer, potem przekaże go np. sam sobie do prywatnego użytku, a przekazanie to opodatkuje VAT (co powinien zrobić także dziś), wskazując, jaka jest wartość korzystania od czasu do czasu ze stron plotkarskich. W innych przypadkach nieodzowne jest określenie proporcji. Projekt nie odpowiada sensownie na pytanie, jak to zrobić (brać pod uwagę przewidywany czas przebywania na niektórych stronach WWW?). Ostatecznie można się będzie zwrócić do naczelnika urzędu skarbowego. To o tyle dobra rada – w tej absurdalnej sytuacji – że w czasie kontroli każdą samodzielnie ustaloną proporcję, a więc i wynikające z niej odliczenie VAT, urzędnicy będą mogli łatwo podważyć. Jest jakaś idea w tym, że podatek należy potrącać tylko w takiej części, w jakiej towar jest faktycznie używany do działalności gospodarczej. Ale projekt – nawiasem mówiąc napisany chyba tak, żeby zwykły podatnik go nie zrozumiał – mógłby mieć więcej wspólnego z racjonalnym jej realizowaniem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj