Ryczko: Złoty stabilny, dane bez większego wpływu na rynek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 grudnia 2014, 09:11
Konrad Ryczko, DM BOŚ
Konrad Ryczko, DM BOŚ/Forsal.pl
Wtorkowy, poranny handel na rynku złotego przynosi próbę stabilizacji po wczorajszym lekkim osłabieniu PLN względem euro oraz franka szwajcarskiego.

Polska waluta wyceniana jest następująco: 4,1839 PLN za euro, 3,3597 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4836 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu wynoszą 2,254% w przypadku papierów 10-letnich.

Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynku polskich aktywów przyniosło lekki wzrost wyceny długu oraz nieznaczny spadek wartości polskiej waluty w ślad za słabszymi publikacjami makro z rynku krajowego. Wyczekiwane wskazanie dot. inflacji CPI za listopad przyniosło utrzymanie presji deflacyjnej (-0,6% r/r wobec oczek. -0,4% r/r), a deficyt na obrotach bieżących okazał się być wyższy od prognoz (-435 mln EUR wobec oczek. -378 mln EUR). Początkowo obserwowaliśmy lekki wzrost wyceny polskiej waluty, sugerujący, iż dane nie wpłyną mocniej na rynki, jednak ostatecznie słabsze dane z Polski oraz generalne pogorszenie się nastrojów pod koniec sesji w Europie znalazło odzwierciedlenie w wycenie polskich aktywów. W szerszym ujęciu zbliża się koniec roku stąd aktywność inwestorów sukcesywnie maleje i wydaje się, iż jedynie dane bądź wydarzenia (m.in. FED) wyraźnie odbiegające od konsensusu mogą przynieść podbicie zmienności.

W trakcie dzisiejszej sesji GUS poda dane dot. przeciętnego zatrudnienia i wynagrodzenie w listopadzie (oczekiwania analogicznie: 0,9% r/r oraz 3,6% r/r. Rynek zakłada więc spadek dynamiki wynagrodzeń połączony z lekkim odbicie w zakresie zatrudnienia). Ponadto NBP poda wskaźnik inflacji bazowej za listopad, gdzie oczekiwany jest wzrost do 0,5% r/r z 0,2% r/r uprzednio. W szerszym ujęciu dzisiejsze dane nie powinny stanowić istotniejszych impulsów do handlu, gdyż rynek czeka przede wszystkim na jutrzejsze wskazanie z zakresu produkcji przemysłowej za listopad oraz posiedzenie FED’u.

Z rynkowego punktu widzenia obraz techniczny nie uległ większej zmianie, gdzie pary EUR/PLN oraz CHF/PLN tkwią w korekcie wzrostowej umocnienia złotego z ostatnich paru tygodni. Na ww. parach widzimy presję na przesuniecie handlu na wyższe poziomy rzędu 4,1950 EUR/PLN oraz 3,4850 CHF/PLN. W przypadku USD/PLN w dalszym ciągu obserwujemy oscylowanie kursu powyżej wsparcia na 3,3455 PLN.



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj