Rosyjskie media piszą o coraz poważniejszych następstwach radykalnego spadku kursu rubla. Tytuły w gazetach: „Walutowy Majdan dla Putina” czy „Dewaluacja rubla może opróżnić sklepowe półki” - mówią same za siebie.

„Moskowskij Komsomolec” zauważa, że w sklepach obserwuje się wzmożony popyt na towary, wzmacniany zbliżającymi się świętami. Ludzie wydają ruble, które w ostatnim czasie mocno straciły na wartości. Niektóre sklepy ze sprzętem radiowo-telewizyjnymi AGD wstrzymały pracę, bo nie mają już czym handlować. ”To się nazywa panika” - stwierdził jeden ze sprzedawców. Autorka publikacji zauważa, że pełno kupujących jest również w sklepach meblowych i salonach samochodowych.

Telewizja „Rossija-24” zauważyła, że dziś oczekiwana jest (o godz. 10.00 polskiego czasu) duża konferencja prasowa prezydenta Rosji. Dziennikarze zapewne zapytają Władimira Putina o sytuację w rosyjskiej gospodarce.

>>> Polecamy: Tonący rubel topi Rosjan. Tak wygląda życie codzienne w upadającym imperium