Ryczko: Złoty blisko 15-miesięcznych minimów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 grudnia 2014, 08:54
Konrad Ryczko, DM BOŚ
Konrad Ryczko, DM BOŚ/Forsal.pl
Początek nowego, skróconego tygodnia handlu na rynku walutowym przynosi stabilizację polskiej waluty po wyprzedaży jaka miała miejsce w trakcie ostatnich 4 sesji.

Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,2610 PLN za euro, 3,4773 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,5430 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu wynoszą 2,602% w przypadku papierów 10-letnich.

Miniony tydzień przyniósł nam spadek wyceny polskiej waluty do najsłabszych poziomów do 15-miesięcy. W ciągu, generalnie czterech sesji, złoty stracił ok. 10 gr wobec euro, 7 gr względem franka oraz ok. 12 gr wobec dolara amerykańskiego. Analogiczne osłabienie obserwowaliśmy m.in. na węgierskim forincie, co jest sygnałem, iż najprawdopodobniej za ruch ten odpowiadali inwestorzy zagraniczni, którzy przestraszyli się sytuacji w Rosji i zdecydowali na zredukowanie ekspozycji na rynki CEE. Dodatkowym czynnikiem, którzy przyczynił się do tak dynamicznego spadku PLN był fakt ograniczonej płynności na rynku, gdzie w okresie przedświątecznym mamy do czynienia z tzw. płytkim rynkiem. Ponadto wśród inwestorów pojawiły się spekulacje o możliwym cięciu stóp w Polsce, bazujące na ostatnich słabszych danych fundamentalnych, już na początku przyszłego roku. Bazując na wcześniejszych reakcjach rynku dot. budowania się oczekiwań co do działań RPP sama reakcja na PLN wskazuje jednak na kluczową rolę czynnika zewnętrznego. Teoretycznie powinniśmy być świadkami próby odreagowania na PLN, gdyż impuls ten był stanowczo zbyt silny, jednak skrócony tydzień handlu o małej aktywności może stanowić czynnik ograniczający ruch na rynku walutowym.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest bardziej istotnych publikacji makroekonomicznych z Polski. Do końca tygodnia poznamy jedynie jutrzejsze dane dot. sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia za listopad, niemniej z uwagi na zbliżające się święta nie przyniosą one najprawdopodobniej mocniejszej reakcji na notowaniach. Również kalendarz makro z szerokiego rynku nie przyniesie nam dzisiaj mocniejszych impulsów do handlu.

Z rynkowego punktu widzenia zakończenie handlu w piątek oraz początek bieżącego tygodnia stanowią czynnik wspierający ewentualne odreagowanie na kwotowaniach PLN. Notowania EUR/PLN oraz CHF/PLN zamknęły się wyraźnie poniżej sesyjnych maksimów, a otwarcie nowego tygodnia przynosi lekkie umocnienie polskiej waluty. Technicznie za opór przyjmować należy okolice 4,2635 EUR/PLN oraz 3,5550 CHF/PLN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj