Nie ustają naloty sił państw Zachodu na pozycje Państwa Islamskiego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 grudnia 2014, 15:21
ISIS
ISIS/ShutterStock
 Tylko dziś lotnictwo koalicji pod wodzą USA przeprowadziło 13 nalotów na cele w Syrii i Iraku.

W pierwszym z tych państw bomby spadły na Kobani, miasto na granicy z Turcją. W tej miejscowości już od kilku miesięcy toczą się zacięte walki między Kurdami a dżihadystami. Z kolei w Iraku 5 nalotów przeprowadzono w okolicach położonych na północy kraju Sindżaru i Mosulu - poinformowało połączone dowództwo sił koalicji.

Islamscy ekstremiści właśnie na północy Iraku tracą swoje pozycje. Na początku tego tygodnia zamieszkałe przez jazydów miasto Sindżar zostało wyzwolone. W sierpniu dziesiątki tysięcy irackich jazydów i chrześcijan musiało uciekać z miasta na położoną nad nim górę, by schronić się przed bojownikami Państwa Islamskiego. Ci, którzy nie zdążyli opuścić Sindżaru byli masowo zabijani przez dżihadystów. 

>>> Polecamy: „Polski złoty wiek” to propaganda sukcesu? Fakty mówią co innego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj