Portugalia: Pracownicy nie zgadzają się na prywatyzację linii lotniczych TAP

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 stycznia 2015, 20:28
Nie dla prywatyzacji portugalskich linii lotniczych TAP. Na lotnisku w Lizbonie odbyła się demonstracja przeciwko sprzedaży państwowego giganta.

Podróżnych lądujących w portugalskiej stolicy witał popołudniu nietypowy widok: przed halą przylotów manifestowało kilkaset osób wznoszących okrzyki wymierzone w rząd i międzynarodowych wierzycieli Lizbony. Protestujący domagali się od władz natychmiastowego wstrzymania prywatyzacji, wzywali także do dymisji czołowych polityków odpowiedzialnych za proces sprzedaży.

Deputowana Bloku Lewicy Mariana Mortágua podkreśliła w rozmowie z Polskim Radiem, że TAP Portugal jest jedną z niewielu państwowych spółek przynoszących zyski skarbowi państwa. "Firma zatrudnia tysiące pracowników i jest największym krajowym eksporterem usług. Gwarantuje też kontakt z milionami emigrantów na świecie. Nic nie usprawiedliwia prywatyzacji" - podkreśla jedna z czołowych polityków portugalskiej opozycji.

W pierwszej połowie lutego centroprawicowy rząd ma udostępnić potencjalnym kandydatom informacje finansowe i techniczne na temat spółki. Władze planują sprzedaż 66 procent udziałów, z czego 5 procent ma trafić do pracowników TAP. Przyszły nabywca linii lotniczych nie będzie mógł przeprowadzić zwolnień grupowych. 

>>> Czytaj też: Z Nowego Jorku do Londynu w 5 godzin? Trudne, ale nie niemożliwe

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj