Sierakowska: Dynamiczny spadek liczby punktów wydobycia ropy w USA

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
16 lutego 2015, 11:23
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
Końcówka minionego tygodnia na rynkach surowcowych była wyjątkowo optymistyczna. Indeks CRB zanotował wzrost o 1,37% do poziomu 229,19 pkt. Był to rezultat przede wszystkim wzrostu cen surowców energetycznych. Jednak na plusach piątkową sesję zakończyły także metale szlachetne oraz większość towarów rolnych.

Optymizm na rynkach ropy i gazu

Liderami piątkowych wzrostów były surowce energetyczne. Notowania gazu ziemnego w Stanach Zjednoczonych wzrosły o ponad 3% po pojawieniu się prognoz pogody, zapowiadających ochłodzenie w USA. To oczywiście budzi nadzieje na zwiększony popyt na gaz ziemny w celach grzewczych.

Jednak więcej emocji oczywiście wzbudzała sytuacja na rynku ropy naftowej. Notowania tego surowca w piątek otworzyły się luką wzrostową, co sugerowało siłę kupujących. Potwierdziła to zresztą dalsza część sesji, podczas której cena ropy naftowej kontynuowała zwyżkę.

Cena ropy naftowej jest ostatnio wspierana przez informacje dotyczące potencjalnego ograniczania wydobycia ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. W piątek pojawił się kolejny raport Baker Hughes dotyczący liczby punktów wydobycia ropy w USA – i pokazał on, że w minionym tygodniu liczba ta spadła o 84 do poziomu 1056. To najniższa liczba punktów wydobycia od sierpnia 2011 r. Jeszcze w połowie października znajdowała się ona na poziomie 1609.

Co więcej, ubiegłotygodniowy spadek jest drugim największym spadkiem w historii prowadzenia takich badań przez Baker Hughes (czyli od 1987 r.) – jest także dziesiątym spadkiem z kolei. Szybkie tempo ograniczania punktów wydobycia sugeruje, że amerykańskie firmy na poważnie zajęły się restrukturyzacją, konieczną ze względu na silną przecenę ropy w II połowie ub.r. Jednak wydobycie ropy naftowej w USA na razie utrzymuje się na wysokim poziomie – efekty obecnych działań możemy zobaczyć dopiero za kilka miesięcy.

Dzisiaj notowania ropy WTI konsolidują tuż przy poziomie oporu w okolicach 54 USD za baryłkę. Pokonanie tego poziomu może otworzyć drogę do większego wzrostu cen ropy w krótkim terminie.

Rozczarowujący chiński popyt na złoto

Miniony tydzień dobrze zakończył się także na rynku złota. W piątek notowania żółtego kruszcu zwyżkowały o 0,6%. Dzisiaj rano strona popytowa nadal ma przewagę na wykresie tego surowca.

Wciąż jednak obserwowany obecnie ruch wzrostowy jest niewielki w porównaniu ze skalą wcześniejszych spadków. Wynika to z obaw dotyczących popytu na złoto w najbliższym czasie. W środę rozpoczną się w Chinach tygodniowe obchody Nowego Roku Księżycowego, które są okresem braku aktywności chińskich inwestorów na rynku. Również chińscy konsumenci są aktywni raczej przed Nowym Rokiem, co widać m.in. na rynku złota – złote sztabki i biżuteria są popularnymi prezentami z tej okazji. Jeśli jednak wierzyć najnowszym doniesieniom z Chin, w tym roku popyt na złoto przed Nowym Rokiem jest rozczarowujący w porównaniu z poprzednimi latami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj