KGHM sprawdza trzeźwość pracowników alkomatami

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 lutego 2015, 13:19
KGHM bierze pod lupę, a właściwie stawia przed alkomatem wszystkich członków załogi - od osób sprzątających, przez górników oraz dyrektorów i sprawdza, czy przychodzą do pracy trzeźwi.

Każdy górnik kopalni Rudna statystycznie co roku dmucha w zakładowy alkomat aż 35 razy. Jeśli włączy się ten sygnał, to ma problem i musi się liczyć ze zwolnieniem - mówi Anna Osadczuk z biura prasowego spółki.

Leszek Hajdacki, szef jednej z największych central związkowych uważa, że kary za pracę pod wpływem alkoholu są zbyt dotkliwe. Przyłapany dostaje bowiem dożywotni zakaz pracy na terenie spółki. Firmy, które działają na terenie danego zakładu, również nie mogą go zatrudnić.

Zarząd spółki zapowiada, że z kontroli nie zrezygnuje. Przeciwnie, częstsze staną się również testy antynarkotykowe.

>>> Czytaj też: Górniczy krezusi i strajki na bogato. Oto cała prawda o związkach zawodowych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj