Uber idzie na skargę do KE. Czy Francja i Niemcy mieli prawo blokować firmę?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 kwietnia 2015, 20:15
taxi, taksówka
taxi, taksówka/ShutterStock
Uber skarży europejskie władze za próby zakazywania jej działalności. Spotkała się z oporem władz m.in. we Francji, Hiszpanii, Belgii i Niemczech.

Przeciwko jej działalności protestowali też licencjonowani taksówkarze, którzy twierdzą, że Uber tworzy nieuczciwą konkurencję. Firma - oferująca usługi transportowe, które można zamawiać SMS-em lub przez internet - od początku miała problemy w Europie.

Rzecznik Komisji Europejskiej ds. transportu Jakub Adamowicz poinformował, że Bruksela otrzymała dotychczas dwie skargi ze strony firmy Uber, skierowane przeciwko Francji, i jedną dotyczącą Niemiec. - Skargi te są teraz analizowane. Będzie to wymagało trochę czasu i koncentracji - powiedział Adamowicz. Jak dodał, Komisja Europejska "nie zamyka drzwi dla możliwości oferowanych przez nowe technologie, ale musi się to odbywać w ramach istniejących przepisów".

Uber działa już w 19 unijnych krajach i zamierza wkrótce rozszerzyć swoją działalność w Europie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj