Sierakowska: Ropa w górę po informacjach dotyczących USA i Iranu

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
2 kwietnia 2015, 11:20
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
W środę na rynkach towarowych ewidentnie dominował kolor zielony. Indeks CRB wzrósł o ponad 2% do poziomu 216,12 pkt. Liderem wczorajszych zwyżek była ropa naftowa typu West Texas Intermediate, jednak mocno podrożała także ropa Brent, metale szlachetne oraz spora część towarów rolnych.

Produkcja ropy w USA w dół

Zwyżka cen ropy naftowej była relatywnie mocna, biorąc pod uwagę wczorajsze mieszane dane makroekonomiczne. Cotygodniowy raport amerykańskiego Departamentu Energii (DoE) po raz kolejny pokazał wzrost zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych – w minionym tygodniu wzrost ten wyniósł 4,77 mln baryłek i było to tylko nieznacznie więcej niż oczekiwano (4,5 mln baryłek). Tym samym, poziom zapasów ropy naftowej w USA po raz kolejny osiągnął rekord, docierając do poziomu 471,4 mln baryłek.

Inwestorzy na rynku ropy naftowej skupili się jednak nie na danych dotyczących zapasów, lecz na informacjach dotyczących produkcji ropy naftowej w USA. Ta wynosiła w minionym tygodniu 9,386 mln baryłek dziennie, co oznaczało delikatny spadek w porównaniu z wcześniejszym tygodniem. Reakcja inwestorów była jednak wyraźna, ponieważ przez wiele ostatnich tygodni produkcja ropy w USA rosła. Ostatnim razem, kiedy zanotowano spadek produkcji, był przedostatni tydzień grudnia.

Informacje o zmniejszeniu produkcji wywołały pytania dotyczące tego, czy ta tendencja się utrzyma na dłużej. Od kilku miesięcy amerykańskie firmy wydobywcze przechodzą bowiem restrukturyzację polegającą przede wszystkim na ograniczaniu liczby funkcjonujących szybów naftowych – a to powinno już niebawem przełożyć się na produkcję ropy w USA.

Brak wiary w irańskie porozumienie

Dodatkowo wczoraj kupującym na rynku ropy naftowej sprzyjało osłabienie amerykańskiego dolara, a także brak wiary w porozumienie dotyczące programu atomowego Iranu. Obecnie w szwajcarskiej Lozannie trwają rozmowy, w których uczestniczy m.in. amerykański Sekretarz Generalny John Kerry oraz niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier.

Politycy podkreślają, że już teraz chcą dogadać się w kilku kwestiach, co byłoby krokiem w kierunku ostatecznego porozumienia w sprawie irańskiego programu atomowego. Deadline na osiągnięcie tego porozumienia wyznaczono na koniec czerwca bieżącego roku, jednak był on już kilkakrotnie przesuwany.

Chociaż kraje biorące udział w negocjacjach wyrażają chęć do kontynuacji rozmów i do pewnych kompromisów, to na rynku widać brak wiary w to, że uda się takie porozumienie wypracować. Iran nie chce rezygnować ze swojego programu atomowego, co zresztą ma uzasadnienie – a tymczasem kraje Zachodu naciskają na bardzo duże ustępstwa ze strony tego bliskowschodniego kraju.

Optymizmu nie widać także w kontekście obecnie trwających rozmów. Można oczekiwać, że negocjujące kraje nie podejmą żadnych przełomowych decyzji, lecz raczej zaprezentują jakieś ogólniki i będą kontynuować rozmowy w kolejnych miesiącach.

Porozumienie w sprawie Iranu doprowadziłoby do zniesienia sankcji na eksport ropy z tego kraju, co niewątpliwie odbiłoby się na cenie tego surowca. Jednak na razie taki scenariusz wydaje się wątpliwy – to zaś sprzyja stronie popytowej na rynku ropy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj