Rzecznik Kremla: Ukraina nas prowokuje

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 czerwca 2015, 19:10
Rosyjskie czołgi
Rosyjskie czołgi/ShutterStock
- To może być zagrożenie dla procesu pokojowego na Ukrainie - mówi Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ, o dzisiejszych walkach na froncie w Donbasie. Z kolei rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow nazywa dzisiejszą eskalację "prowokacją" ze strony Kijowa.

Siergiej Ławrow podkreślił, że ci, którzy dążą do eskalacji konfliktu przyczyniają się do blokowania rozmów pokojowych. "Tak długo jak ludzie są zajęci walką, mają wymówkę, by nie zajmować się reformami politycznymi" - ocenił Siergiej Ławrow.

Ukraińskie wojsko przyznało, że było zmuszone do wykorzystania artylerii dla obrony swoich pozycji w związku z atakiem prorosyjskich bojowników na miejscowość Marinka niedaleko Doniecka. Wojskowi uprzedzili międzynarodowych partnerów Kijowa i wykorzystali artylerię, która wcześniej była wycofana z linii frontu zgodnie z porozumieniami mińskimi.
Dmitrij Pieskow wezwał do "bezwarunkowego" przestrzegania układu pokojowego podpisanego w lutym w stolicy Białorusi.

Niewykluczone, że separatyści atakując Marinkę, stawiają sobie za cel zdobycie Awdijiwki, gdzie jest jedna z największych w Europie koksowni. Zakład jest regularnie ostrzeliwany od kilku tygodni.

W konflikcie między wspieranymi przez Rosję separatystami a wojskami rządowymi zginęło już ponad 6100 osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj