Prezesi polskich spółek otrzymują milionowe odprawy. Ile kosztują "złote spadochrony"?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 czerwca 2015, 07:25
"Puls Biznesu" pisze o wysokich odprawach na jakie mogą liczyć w wypadku zwolnienia z pracy prezesi i członkowie zarządu największych giełdowych spółek.

W Orlenie, największej polskiej spółce, gdzie - jak zauważa gazeta - stołki menedżerów bywały chwiejne - członkowie zarządu mają umowy zapewniające im wypłatę odpraw w wysokości 6- lub 12-miesięcznego wynagrodzenia. Do tego dochodzą płatności związane z zakazem konkurencji, również przez pół roku lub rok. Oznacza to, że obecny prezes paliwowego koncernu, w przypadku odwołania ze stanowiska mógłby liczyć na maksymalnie 3 miliony 300 tysięcy złotych.

>>> Czytaj też: Oto najlepiej wynagradzani prezesi polskich banków [RANKING]

W największym polskim banku PKO BP - czytamy w "Pulsie Biznesu" - warunki umów są mniej szczodre dla członków zarządu. Z tytułu odpraw przysługuje im 3-miesięczne wynagrodzenie, a płatności z tytułu zakazu konkurencji mogą otrzymywać maksymalnie przez pół roku. Z kolei w PZU, największym ubezpieczycielu, odpraw, w przypadku rezygnacji lub odwołania nie ma.

W KGHM o odprawach nie ma mowy, ale każdemu z członków zarządu przez rok po rozstaniu z firmą wypłaca się 40 procent zasadniczego wynagrodzenia. W wypadku obecnego prezesa oznaczałoby to około 575 tysięcy złotych.

Więcej na ten temat - w "Pulsie Biznesu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj