Krzysztof Bień: Ruchome kryteria unijne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 października 2008, 00:11
Krzysztof Bień
Krzysztof Bień/DGP
Dla ratowania zagrożonych banków uczestnicy paryskiego sobotniego miniszczytu unijnego zgodzili się rozluźnić kryteria fiskalne z Maastricht. To duże poświęcenie, biorąc pod uwagę, że maksymalna wielkość długu publicznego, deficytu budżetowego czy inflacji traktowane były dotychczas w Unii jak świętość.

Większe zadłużenie będzie jednak zapewne potrzebne. Przekonał się o tym już w niedzielę rząd Niemiec, który nie miał wątpliwości, że musi ratować monachijski Hypo Real Estate, bez względu na cenę.

Czy oznacza to, że wszystkie kraje unijne zwolnione zostały z przestrzegania kryteriów z Maastricht? Istnieje obawa, że nie. Coraz bardziej ruchome unijne kryteria fiskalne tak naprawdę najważniejsze są w momencie przystępowania do strefy euro, później ich przestrzeganie nie jest już tak rygorystycznie egzekwowane. Dlatego lepiej być już w unii walutowej niż poza nią. Jest czego zazdrościć Słowacji.

Krzysztof Bień, zastępca redaktora naczelnego Gazety Prawnej

Czytaj: Rozluźnienie zasad budżetowych osłabi euro

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj