Niemieckie reakcje na referendum: Rządzący Grecją to "szantażyści okłamujący naród"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 lipca 2015, 21:43
Referendum w Grecji, EPA/YANNIS KOLESIDIS Dostawca: PAP/EPA.
Referendum w Grecji, EPA/YANNIS KOLESIDIS Dostawca: PAP/EPA./PAP/EPA
Kanclerz Niemiec Angela Merkel poleci jutro do Paryża, aby omówić sytuację po referendum w Grecji. Politycy współrządzącej krajem socjaldemokratycznej partii SPD domagają się tymczasem natychmiastowego zwołania unijnego szczytu.

Wiceprzewodniczący frakcji parlamentarnej SPD Axel Schaefer ocenił, że sytuacja jest zbyt poważna, aby zostawić ją w rękach ministrów finansów. Jego zdaniem jutro powinien się odbyć nadzwyczajny unijny szczyt poświęcony sytuacji w Grecji. Rzecznik niemieckiego rządu poinformował wcześniej, że kanclerz Angela Merkel spotka się jutro wieczorem w Paryżu z prezydentem Francji.

Tymczasem współrządząca Niemcami bawarska partia CSU ostro krytykuje władze w Atenach. Sekretarz generalny ugrupowania Andreas Scheuer nazwał rządzących Grecją szantażystami okłamującymi naród. Jak powiedział, Grekom wmówiono, że mogą mieć euro bez reform.

Wynik referendum z zadowoleniem przyjęła za to największa partia opozycyjna w Niemczech, czyli postkomunistyczna Lewica. Szef ugrupowania Bernd Riexinger powiedział, że to zwycięstwo demokracji.

>>> Czytaj też: Grecy powiedzieli zdecydowane "nie". Opublikowano wstępne wyniki referendum

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj